Wpis z mikrobloga

Przekonajcie mnie do ateizmu, albo chociaż porzucenia chrześcijaństwa rzymsko-katolickiego.
Do kościoła chodzę jak mam ochotę. Na ofiarę złamanego grosza nie dałem odkąd nie chodzę z przymusu ze starymi. Księdza każdego nienawidzę dopóki nie udowodni, że jest dobrym człowiekiem.
Nowy Testament to dla mnie nie jest pismo święte, nie jestem Żydem, po prostu nie uznaję go za nic więcej niż, ot książka jakaś stara i dziwna.
#religia #ateizm #apostazja #radiomaryja #rydzyk #ojciecdyrektor #maybach
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@deadIift: idź do psychiatry i opowiedz mu o swoim bogu, że on mieszka w niebie, że obserwuje Cię, że ma Cię w swojej opiece, że jest wszędzie, że nawet pan doktor jest jego dzieckiem i że rozmawiasz z nim prowadząc monologi.
Niech oceni fachowiec, ale jak na moje to schizofrenia paranoidalna.
  • Odpowiedz
Przekonajcie mnie do ateizmu


@deadIift: Czemu ktoś miałby Cię do czegokolwiek przekonywać xD Jeżeli potrzebujesz randomów z internetu aby Cie przekonali do ateizmu, to chyba nie jest on dla Ciebie.
  • Odpowiedz
albo chociaż porzucenia chrześcijaństwa rzymsko-katolickiego

Nowy Testament to dla mnie nie jest pismo święte, nie jestem Żydem, po prostu nie uznaję go za nic więcej niż, ot książka jakaś stara i dziwna.


@deadIift: właśnie sam to zrobiłeś...
  • Odpowiedz
@deadIift: Nue chce mi sie nikogo przekonywac, ale polecam zastanowic sie nad bzdurnoscia koncepcji "duszy", "zbawienia", "zycia wiecznego" i "piekla". Jak uwazasz ze jednak to jest spoko, to kontynuuj swoja przygode z religia.
  • Odpowiedz
Przekonajcie mnie do ateizmu, albo chociaż porzucenia chrześcijaństwa rzymsko-katolickiego

Nowy Testament to dla mnie nie jest pismo święte, nie jestem Żydem, po prostu nie uznaję go za nic więcej niż, ot książka jakaś stara i dziwna.


@deadIift: no to po co cię przekonywać jak już porzuciłeś?
  • Odpowiedz
albo chociaż porzucenia chrześcijaństwa rzymsko-katolickiego.


@deadIift: patrząc na to:

Do kościoła chodzę jak mam ochotę. Na ofiarę złamanego grosza nie dałem odkąd nie chodzę z przymusu ze starymi. Księdza każdego nienawidzę dopóki nie udowodni, że jest dobrym człowiekiem.

Nowy Testament to dla mnie nie jest pismo święte, nie jestem Żydem, po prostu nie uznaję go za nic więcej niż, ot książka jakaś stara
  • Odpowiedz
@kubako: @tell_me_more: @jan_zwyklak:
Nic nie porzuciłem. Interpretują biblię tak jak po prostu czuję. Wybieram co uważam za dobre, odrzucam to co niepotrzebne.

Spodziewałem się po prostu lawiny treściwych komentarzy, często przewija się w gorących temat klątwy, porzucenia kościoła.

@Hissis:
psychiatrę i psychologa mam od kilku lat regularnie. dlaczego wmawiasz mi coś? implikujesz, że to mój tok myślenia, samemu nie przemęczając się z myśleniem
  • Odpowiedz
Nic nie porzuciłem. Interpretują biblię tak jak po prostu czuję.


@deadIift: czyli porzuciłeś (albo nigdy nie byłeś katolikiem), ponieważ katolicyzm wyklucza interpretowanie biblii jak się czuje
  • Odpowiedz
@kubako: hmmm, wychodzi mój brak wiedzy o religii, w której byłem u komunii i nawet plac mam też na cmentarzu rzym-kat

zastanawiam się nad innym pytaniem, ale muszę się przygotować
  • Odpowiedz
@AlexRener: mirku z debilem to szkoda dyskutować.
Dobiera absurdalne kwestie, a pomija chociażby najbardziej podstawową.

Skąd się wziął świat?
Czy istniał od "zawsze", ale jesteśmy zbyt prymitywni by to w ogóle pojąć?
Czy była "nicość" i z niej powstało
  • Odpowiedz
Nic nie porzuciłem. Interpretują biblię tak jak po prostu czuję. Wybieram co uważam za dobre, odrzucam to co niepotrzebne.


@deadIift: to tak jakbyś powiedziała:
- jestem weganką, tylko po prostu wybieram sobie mieso. Odrzucam wieprzowinę i wołowinę, ale drób i mięso innych zwierząt wcinam wedle uznania.

To się kupy nie trzyma. Definicja katolicyzmu jest ściśle określona. To jak siebie określasz, brzmi bardziej jak jakiś protestantyzm.
  • Odpowiedz
@deadIift: nie sądzę, by można było kogoś przekonać do porzucenia wiary. Wierzący mają to do siebie, że choćbyś wrzucił im miliard ton argumentów na głowę, zakończą "biblia tak mówi, a wogle to się nie da udowodnić że coś nie istnieje" i koniec rozmowy.
Jeżeli jest tak jak mówisz, to już dawno porzuciłeś swoją wiarę i może nawet o tym nie wiesz, a to co Cię z nią łączy to bardziej
  • Odpowiedz