Aktywne Wpisy

lubie-sernik +73
Właśnie w 7 eleven kupiłem mango które okazało się smażoną dynią.
Za każdym razem jak idę do sklepu to przypadkowo kupuje coś dziwnego. Ostatnio kupiłem jakieś śmierdzące kalmary w przyprawach w formie chipsów. Oczywiście były bardzo ostre.
Jeśli chodzi o jedzenie to na razie porzuciłem kuchnie tajską. Zamawiam ostatnio włoskie makarony (całkiem dobre), kuchnie indyjską i na kolację głównie jem sushi. Płacę oczywiście dużo więcej niż za lokalne jedzenie ale kto sernikowi zabroni.
Za każdym razem jak idę do sklepu to przypadkowo kupuje coś dziwnego. Ostatnio kupiłem jakieś śmierdzące kalmary w przyprawach w formie chipsów. Oczywiście były bardzo ostre.
Jeśli chodzi o jedzenie to na razie porzuciłem kuchnie tajską. Zamawiam ostatnio włoskie makarony (całkiem dobre), kuchnie indyjską i na kolację głównie jem sushi. Płacę oczywiście dużo więcej niż za lokalne jedzenie ale kto sernikowi zabroni.
źródło: 1000059937
Pobierz
kondor_20_zglos_sie +140




Wczoraj próbowałem ogarnąć virtualboxa żeby za pomocą winxp móc wgrać kontakty do dość starego telefonu. Miałem drobne problemy z virtualboxem które udało mi się pokonać.
Teraz mam problem z linuxem który nie widzi podłączonego telefonu i przez to nie mogę urządzenia przekazać dalej do virtualki. Sprawdzałem na różnych portach przy pomocy lsusb.
Da się coś z tym zrobić? :/
jestem w kropce.
Mam na drugim dysku Win10 do którego nie lubię wracać. Będę na nim próbował z świadomością że kolejny raz obsługa linuxa mnie przerosła.
dzięki za szybką pomoc