Olga Gromyko cieszy się u nas sporą sympatią. Czytelnicy od czasu do czasu narzekają na słabą dostępność jej książek (zwłaszcza starszych), za to każdą nową witają z radością i otwartymi ramionami. Naczelną wiedźmą bestiarium Gromyko jest sarkastyczna wiedźma W. Redna – ale tym razem usłyszycie nie o niej. Co więcej, ton niektórych opowiadań z Kronik jest w zasadzie smutny i melancholijny – dzieją się w Belorii z trudem podnoszącej się z wyniszczającej wojny pomiędzy ludźmi i wampirami. Całość nie jest powiązana (może oprócz ostatniego opowiadania) z historią Wolhy, za to stanowi dla niej barwne szerokie tło – wobec czego szósty tom cyklu można czytać jako ostatni (zgodnie z datą wydania) albo jako wprowadzenie do całości. Recenzja książki Kroniki Belorskie #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
Olga Gromyko cieszy się u nas sporą sympatią. Czytelnicy od czasu do czasu narzekają na słabą dostępność jej książek (zwłaszcza starszych), za to każdą nową witają z radością i otwartymi ramionami. Naczelną wiedźmą bestiarium Gromyko jest sarkastyczna wiedźma W. Redna – ale tym razem usłyszycie nie o niej. Co więcej, ton niektórych opowiadań z Kronik jest w zasadzie smutny i melancholijny – dzieją się w Belorii z trudem podnoszącej się z wyniszczającej wojny pomiędzy ludźmi i wampirami. Całość nie jest powiązana (może oprócz ostatniego opowiadania) z historią Wolhy, za to stanowi dla niej barwne szerokie tło – wobec czego szósty tom cyklu można czytać jako ostatni (zgodnie z datą wydania) albo jako wprowadzenie do całości.
Recenzja książki Kroniki Belorskie
#ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
źródło: comment_1597414006DWIgz7LHTh1HPn4da0ENZ9.jpg
Pobierz