Poświęcilibyście swój dobrobyt, zdrowie, albo nawet i życie, gdybyście wiedzieli, że pomoże to wyleczyć wszystkie choroby za 50 lat?
Bo ja nie.
A tak właśnie wygląda sprawa z ejajem. Co z tego, że ejaj może się przyczynić do wynalezienia lekarstwa na raka w przyszłości, kiedy jednocześnie rujnuje życie milionów ludzi dzisiaj, w tej chwili? Ch&j mnie obchodzi co będzie jutro, skoro ejaj zatruwa moje życie już dziś. No sorry, ja nie jestem
Terleckiemu się polepszyło?