Wpis z mikrobloga

No w Historii Małżeńskiej to raczej pokazała klasę.


@Modern_Talking: do dziś nie jestem w stanie zrozumieć gdzie ta klasa została w tym filmie pokazana wraz z samym zachwytem nad tym filmem. Moim zdaniem ten film poruszył bardzo ważny temat marnując potencjał przez słaby scenariusz i brak autentyczności w grze aktorskiej aktorów, przez co brak możliwości wczucia się w postaci i emocjonalnego zaangażowania się w ten film. Niewypał według mnie
  • Odpowiedz
Co? A kłótnia pomiędzy małżonkami? A jej wyznania w gabinecie prawnik? Ty masz jakiś autyzm, że nie potrafisz czytać emocji? XD


@iAmTS: kłótnia pomiędzy małżonkami i uderzenie pięścią w ścianę to był jedyny moment w filmie, który był według mnie wystarczająco emocjonujący i autentyczny. To za mało. Czytanie listu do swojej żony na początku/końcu filmu był dla mnie bardziej przekonujące niż wyznania w gabinecie prawnik ¯\_(ツ)_/¯

I to nie tylko moja opinia.
  • Odpowiedz