Wpis z mikrobloga

@Hamza: nie wiem jak w praktyce, ale wydaje mi się, że taki sposób zbrojenia może skutkować większymi stratami przy zacinaniu. U mnie nawet z dozbrojką zdarza się stracić rybę a co dopiero z takim ukrytym hakiem (tzn. hakiem który powinien się wysunąć podczas brania). W ogólnie kurva te podchody i próby wyeliminowania widocznych elementów zestawu są moim zdaniem słabe. Nasi ojcowie, dziadkowie łapali na spining okazy na przynęty z łyżek a
@sir_pszemek: Tu nie o to chodzi, żeby ukryć hak. Przecież schowanie ostrza. nie sprawi w magiczny sposób, że ryba przestanie widzieć drut xD Ten sposób zbrojenia stosuje się w łowiskach gdzie jest dużo zaczepów. Jeśli dobrze dobierzesz hak do przynęty to nie ma to jakiegoś kolosalnego znaczenia. Wolę nie wciąć kilku brań niż nie mieć ich wcale i rwać gumy lub wyciągać zielsko co drugi rzut. Po za tym często łowię