Aktywne Wpisy
Ernest_ +56

ApuApustaja +11
Jeśli chodzi o aferę z czołgami t55 to mogę to podsumować następująco. Jak ktoś czytał sztukę wojny to wie jak ważne jest zmylenie przeciwnika tak aby ten myślał że jesteś słabszy.
Rosjanom to świetnie wychodzi. Wystarczy przeanalizować wypowiedzi Wolskiego o kończących się rakietach, czołgach o agentach rosyjskiego wywiadu którzy zbierają elektronikę po śmietnikach itd.
Rakiety się nie skończyły, były regularnie używane do ataków na obiekty cywilno-strategiczne, na telegramie cały czas są filmiki
Rosjanom to świetnie wychodzi. Wystarczy przeanalizować wypowiedzi Wolskiego o kończących się rakietach, czołgach o agentach rosyjskiego wywiadu którzy zbierają elektronikę po śmietnikach itd.
Rakiety się nie skończyły, były regularnie używane do ataków na obiekty cywilno-strategiczne, na telegramie cały czas są filmiki





Cały ten humanistyczny, a jednocześnie antyludzki manifest podany zostaje tu w sposób specyficzny. Vonnegut pisze bowiem lekko, ale zarazem fascynująco, świeżo i zachwycająco pod względem literackim. Jednocześnie robi to z olbrzymią dawką humoru, który sprawia, że czytelnik co chwila wybucha śmiechem. Ale śmiech ten szybko więźnie mu w gardle, bo całość przeraża – nadal jednak fascynuje, także wizją świata. Świata konającego, niczym występujący w książce syfilitycy, ale wciąż starającego się wykonywać wyuczone wcześniej ruchy, nieważne, że tylko pogorsza swoją sytuację. Wszystko to robi wielkie wrażenie, oszałamia, ale i zostawia czytelnika niezwykle usatysfakcjonowanym. Bo to nie tylko śniadanie mistrzów, to prawdziwa uczta – dla zmysłów, serca i dla intelektu. Powieść, jakich potrzeba nam więcej, bo w tym pędzie za modą, za tym, co zdaniem innych należy i wypada, zapominamy, kim sami jesteśmy. RECENZJA POWIEŚCI ŚNIADANIE MISTRZÓW
#recenzja #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim