Wpis z mikrobloga

@duprees: nie wiesz dlaczego miałem ją w aucie i się sugerujesz komentarzem wyżej. Dorabiasz sobie własną historię i wyzywasz ludzi.

Żona spieszyła sie do pracy i taxi, którą zamówiła nie przyjechała w ogóle. Przejechała kawałek autobusem, potem wzięła hulajnogę, żeby dojechać na inny przystanek, z którego miała autobus. Jak zaparkowała to się okazało, że jest z 500m poza strefą i nie może oddać, a musi dzisiaj być w pracy punktualnie to