@PoteznyMagWody: To chyba nie kwestia braku chętnych, a braku opłacalności prowadzenia takiego kierunku dla wydziału przez te ostatnie reformy szkolnictwa wyższego
@PoteznyMagWody: Słyszałam, że jeżeli prowadzący pracuje i na dziennych i zaocznych to jest liczony jako pół dydaktyka tu i tu. A jak wspominał @Ramida jest nowe kryterium dostawania hajsu od państwa i liczba dydaktow na studenta nie styka.
Nie żałuj. Magisterka tam to była ogromna strata czasu.
@misiek_kobi: napiszesz coś więcej? Jaki wydział? Byłeś na stacjonarnych czy niestacjonarnych? Jak byla to strata czasu to dlaczego kończyles?.;) i dlaczego była to strata czasu?
@rotaderp: W8, stacjonarne. Było kilka przedmiotów, z których można było wynieść jakąś wiedzę, ale w większości materiał był dość podstawowy i mało ciekawy. Teraz chyba trochę zmienili kryteria naboru i premiują tych co kończyli informatykę, ale u mnie było dużo osób po budownictwie, chemii itd. Równali mocno w dół i poziom był znacznie niższy niż choćby na pierwszym semestrze inżynierki na UWr. Z trudem wytrzymywałem zajęcia, gdzie np. przez 2
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora
@misiek_kobi: napiszesz coś więcej? Jaki wydział? Byłeś na stacjonarnych czy niestacjonarnych? Jak byla to strata czasu to dlaczego kończyles?.;) i dlaczego była to strata czasu?