- mam za sobą ponad 10 lat ciągłej terapii indywidualnej i grupowej - ponad 10 lat chodzę do psychiatry, - byłem dwa razy pacjentem w szpitalach psychiatrycznych - już chyba 15 lat leczę się
@kamil150794: czasem jak widzę na żywo jakąś kobietę wyjątkowo w moim typie to jeszcze na chwilę mnie łapie smutek i frustracja, ale odwracam głowę i myśli i staram się mieć w------e. I tak na 99,99% ta babka zawsze jest zajęta lub jest chwilowo sama, ale ma na codzień mnóstwo okazji by poznać kogoś atrakcyjnego, bo faceci
Miruny, od paru lat scrolluje te śmieszne obrazki i przyszedł czas na napisanie czegoś. Rozstałem się z kobietą po 5 latach związku, byliśmy zaręczeni i po prostu przestało się układać. Życie zmieniło mi się diametralnie, mieszkam z powrotem u rodziców i wieczorami nachadzą mnie feelsy, że może jednak to był błąd. Z drugiej strony nie wrócę do niej bo nasz związek zaczął być toksyczny. Dajcie parę plusów na otuchę bo siedzę sam
@anemycwolf090: hmmm nie wiem mirek co powiedzieć, bo ja scrolluje tutaj te śmieszne obrazki też jakiś czas i parę miesięcy temu minęło mi 30 lat na karku, a nigdy nie byłem nawet na jednej randce ( ͡°ʖ̯͡°)
- po pierwsze primo: tinderówki to zwykle p------e laski - po drugie primo: kto Cię zdiagnozował (raz piszesz, że masz aspergera, raz autyzm)? - po trzecie primo: sorry za dosłowność i wiem, że ze względu na kontekst jest ryzyko, że może być źle odebrane to co napiszę, ale mówienie o zaburzeniach psychicznych na pierwszym spotkaniu jest trochę jak mówienie np. o tym, że właśnie leczysz chorobę weneryczną: jest nie
@MUDAMUDAMUDA: opisywałeś gdzieś tu swoją historię z rodzicami? często to właśnie oni w głównej mierze skrzywiają psychikę. U mnie tak jest, że to oni w głównej mierze są winni. Spróbuj terapii - ja chodzę od lat na terapię w nurcie psychodynamicznym. Dzięki temu udało mi się pójść ogólnie w różnych sferach do przodu w życiu, a także złapać jakiś minimalny kontakt z kobietami, nawet towarzyski. Ale musisz znaleźć dobrego psychoterapeute
próbowałem, kilku róznych, z takim samym wynikiem - nie da sie nic zrobić. Asperger i krzywy ryj delikatnie mówiąc nie pomagają. Zresztą mam 30 lat, więc jest za póxno żeby zaczynać, kobiety 25+ mnie nie interesują bo nie dość że będą miały ciśnienie na ślub czego ja robić nie zamierzam, to jeszcze nawet jakby sie jakaś zainteresowana znalazła to bym pewnie potrzebował lat żeby cokolwiek ogarnąć jak funkcjonować w relacjach z ludźmi.
@MUDAMUDAMUDA: to byli terapeuci na nfz czy prywatnie? Nie rozumiem jak oni mogli się poddać... co Ty im mówiłeś, że stwierdzali, że nie są w stanie nic zrobić i po prostu odpuszczają? brzmi jakby Cię jakoś zdiagnozowali, zaszufladkowali... to byli ludzie z jakimiś certyfikatami? chętnie bym poczytał o nich - przydałyby się nazwiska. A może tylko mówili, że bez Twojej współpracy nie są w stanie Ci pomóc, a Ty to
Jeśli ma być to mechaniczne i poza fizyczną potrzebą nie chcesz niczego więcej to nie ma w tym nic złego.
Jeśli jesteś osamotniony i brakuje Ci czułości, to lepiej nie
@Muodyhuopiec1919: brakuje mi relacji, ale nie mogę się przełamać do kobiet i z desperacji myślę o roksie jako o czymś co przełamałoby pewną barierę w mojej głowie i może nabrałbym więcej pewności siebie w tym temacie
@TestoDepot: no, coraz bardziej dojrzewam do tej decyzji. Są na tej roksie babki, które wyglądają zajebiście: ładna twarz, super ciało i sensownie, miło piszą.Takie kobiety nie zwracają na mnie uwagi jak jestem na mieście. Poza tym 99% takiego towaru jest zajęte matrymonialnie, a ja mam swoje wady i trudno mi wyobrazić sobie by jakaś to mogła zaakceptować. Nie chce mi się już bawić w to spełnianie wymagań jaki to facet
@AgentGRU: @piwniczny_prawiczek: @corka_marnotrawna: dokładnie tak jak koledzy piszą - ja nie chce przelecieć połowy miasta :) tylko spróbować przez jakiś czas pochodzić do jednej i zdjąć simlocka ze swojego umysłu. A o tym, że taki miałbym taki epizod w życiu nikt się raczej nie dowie, no bo jak
Nie wiek Ci zamyka drogę do wyjścia z tej sytuacji ale Ty sam. Żeby coś się zmieniło na lepsze to trzeba nad sobą popracować, dać coś od siebie a nie zwalić na coś i tylko oczekiwać
@Rruuddaa: byłem na terapii grupowej parę lat i na terapii indywidualnej przez 10 lat. Podejmowałem parę prób poznania sobie kogoś, ale trudno jest z moimi umiejętnościami kontaktu coś z tego wyrzeźbić...
@Ezev: @TestoDepot: jestem niebrzydki, ale i niezaładny. Myślę, że wygląd nie ma tu jakiegoś wielkiego znaczenia, bo zdarzało mi się nawet być zagadanym przez laskę na ulicy (bardzo atrakcyjną dziewczynę), a to się chyba często nie zdarza żeby kobieta robiła pierwszy krok
@TestoDepot: szedłem ulicą i kątem oka zobaczyłem, że jakaś fajna blondyneczka wychodzi z budynku, a że już trochę przeszedłem obok wejścia to się akurat trochę na chwilę odwróciłem (żeby zobaczyć dokładniej jak wygląda, taki odruch) a ona zrównała się ze mną, uśmiechnęła i spytała zalotnie "co tam?" i czekała przez dłuższą chwilę aż coś się wydarzy, a ja po chwili odpowiedziałem "a idę sobie" (xDD) byłem totalnie w szoku, bo
@nikczemniug: dla mnie to rzeczywistość. Muszę trzymać to w tajemnicy, co nie jest trudne, bo nie mam znajomych i nie muszę się gimnastykować, ale czasem bywa niezręcznie
A z ciekawości, ile miałeś lat, gdy doszło do tego
@fooczak: Nie wiem czy się użalam... próbowałem to zmienić, chodziłem na terapię, próbowałem parę razy nawiązać znajomość z przypadkowo spotkanymi kobietami, ( np w pociągu) czy nawet raz porwałem się i odezwałem do spacerującej samotnie dziewczyny, ale trudno jest z moimi umiejętnościami konwersacji coś osiągnąć...
To samo brachu, tyle że jestem trochę młodszy. Ja już się pogodziłem z tym dawno, za dużo zżera czasu i energii to ciągłe myślenie o związkach, a szanse i tak nikłe. Życzę jednak powodzenia, jeśli chcesz dalej próbować.
@Abaddon_Profanator: Dzięki. Czytam tego typu wypowiedzi od wielu lat na wykopie i jak byłem młodszy to nie potrafiłem tego zrozumieć, że ktoś się tak po prostu poddaje, chciałem walczyć i miałem ochotę
Kiedyś tak, ale jestem skrajnym introwertykiem, kiedyś próbowałem udawać takiego ekstrawertyka, co dawało pewne plony, ale tak mnie to męczyło że odpuściłem, źle się czuję przy dużej ilości osób, na imprezach szybko rozboluję mnie głowa, a inicjatywy dużej nie mam, także nie są to dobre cechy do poznawania, czy też związków.
@Abaddon_Profanator: jakbym czytał o sobie ( ͡°͜ʖ͡°) Przez całe życie zastanawiam się czy
@100piwdlapiotsza: duże miasto, pracuje dorywczo w robocie, której się wstydzę. Z tego co czytam to ten klub jest raczej dla tych co planują przemawiać publicznie, a mnie to nie kręci. Ale dzięki. Chodziłem i dalej chodzę na terapię na której ćwiczony jest głębszy kontakt, bliższe relacje, przerobienie problemów, które pojawiają się w takich chwilach. Dużo pomogło, ale dalej mam problem by "po prostu być" z drugą osobą w jakimś dłuższym
- mam za sobą ponad 10 lat ciągłej terapii indywidualnej i grupowej
- ponad 10 lat chodzę do psychiatry,
- byłem dwa razy pacjentem w szpitalach psychiatrycznych
- już chyba 15 lat leczę się