Wpis z mikrobloga

więc jak to było do tej pory?


@Adriian321: u mnie na osiedlu pierwsza żabka miała taki problem - chyba byli zbyt blisko szkoły, albo czegoś nie dopilnowali, że przez miesiąc na półkach alkoholowych stały pojedyncze butelki piwa bezalkoholowego xD
  • Odpowiedz
@Jerry664: Popatrz jak piją włosi, francuzi, generalnie ludzie w cywilizowanych krajach. Przynajmniej zwracają uwagę na smak a nie tylko żeby cena była 1,99
  • Odpowiedz
@Adriian321: @FrasierCrane:
U mnie w mieście obok jest np. ograniczenie ilości sklepów z wysokoprocentowymi alkoholami. Tak więcej jakby nagle otworzyła się Żabka, kolejna Biedronka czy inna sieć to mogłaby co najwyżej piwem pohandlować. No chyba, żeby zdjęli ten zakaz.

PS. Zgadnijcie z jakiej partii wywodziły się władze, które te ograniczenia wprowadziły jakieś 10 lat temu? :)
  • Odpowiedz
@Zdejm_Kapelusz parę lat temu w wakacje pracowałem jako kasjer w Żabce, którą świeżo przejął nowy ajent. No i musiał na nowo wyrobić koncesję. Była to żabka 24h w praktycznie samym centrum miasta. Wyobraź sobie ten wzrok pełen żalu ludzi, którzy z nadzieją wchodzili do sklepu i nawet ignorowali informację na drzwiach o braku alkoholu. I ja nosiłem ciężar odpowiedzialności za ich stany depresyjne... Już chyba wolałbym im powiedzieć, że mają raka,
  • Odpowiedz
@Adriian321: W pewnej miejscowości niedaleko mnie, jest Biedronka bez alkoholu. Podobno urząd miasta nie chciał by mieszkańcy się rozpili a dookoła pełno barów. To dopiero nieszczęście.
  • Odpowiedz