Wpis z mikrobloga

@ZuyKefrus: Russkiy, banał. 6 lat się tego cholerstwa uczyłem, czytam, jak po polsku. Problem zaczął się, kiedy w mojej firmie pojawiło się dużo Ukraińców (ściślej - Ukrainek, agencja modelek here) i trzeba ogarniać ich pisanie, dość mocno różniące się w szczegółach od ruskiego... Najprostszy przykład: znak, który w ruskim zawsze oznacza "ie", w ukraińskim, stosownie do kontekstu, może oznaczać albo "ie", albo "e". I całe mnóstwo takich kwiatów, Boże, daj
  • Odpowiedz