Wpis z mikrobloga

Peter Buffett — The Charitable-Industrial Complex

As more lives and communities are destroyed by the system that creates vast amounts of wealth for the few, the more heroic it sounds to “give back.” It’s what I would call “conscience laundering” — feeling better about accumulating more than any one person could possibly need to live on by sprinkling a little around as an act of charity.

But this just keeps the existing structure of inequality in place. The rich sleep better at night, while others get just enough to keep the pot from boiling over. Nearly every time someone feels better by doing good, on the other side of the world (or street), someone else is further locked into a system that will not allow the true flourishing of his or her nature or the opportunity to live a joyful and fulfilled life.


#socdem #publicystyka
  • 15
@nomadyzm_jako_odpowiedz: Lewacki tekst, pod którym podpisuję się swym postlewackim sercem. Sądzę, że ludzie nie są świadomi, jakiego rzędu różnicą operuje się przy wydatkach publicznych na służbę zdrowia w porównaniu z przychodami organizacji charytatywnych. Sam budżet NFZ to 65-67 mld zł, koszty administracyjne funduszu z tego, co czytałem to 722 mln. Organizacje dobroczynne zbierają niespełna pół miliarda – przypomina mi to trochę pospolite ruszenie na rzecz narodowej ściepy, która ma zastąpić system
@CrtZ: I dobrze, niech WOŚP się chwali, bo jest również systemowo potrzebny. Ale wrzucanie do puszek, wspieranie Caritasu, robienie szlachetnych paczek nakręciło całą falę dosyć naiwnej, a i często obłudnej (i niestety na pokaz) charytatywności. Ona niczego nie zastępuje, bo i nie taki jest jej cel, chodzi mi bardziej o to, że w świadomości uczestników takich akcji powstaje złudzenie, że to ma jakikolwiek większy sens niż etyczny i stanowi namiastkę wysokobudżetowych
@Kapitalis: Jasne, ale ja nie atakuję tutaj idei szlachetnych paczek, tylko samo myślenie o charytatywności tego rodzaju jako mogącej zastąpić instytucje. To, że ludzie zbierają się oddolnie jest bardzo cenne, to, że stanowi to moim zdaniem często wymówkę, która doraźność pomija jest dla mnie niezrozumiałe. Tak się nie da prowadzić długofalowej pomocy.