Wpis z mikrobloga

@testowyandrzej: tak za wikipedią:

Mir domowy – (od staropolskiego znaczenia: "ład") to spokój zamieszkiwania jako przedmiot ochrony prawa karnego; w Polsce naruszenie go przez wdarcie się do cudzego domu, lokalu lub nieopuszczanie ich wbrew żądaniu uprawnionej osoby jest przestępstwem naruszenia miru domowego.
  • Odpowiedz
@desensitization: @goferek: @Limonene: a bo ktoś chciał zakłócanie ciszy nocnej (co pewnie jest w regulaminie spółdzielni mieszkaniowej) nazwać jakoś ładnie, znalazł coś o mirze domowym i wyszło.

Wychodzi na to, że gdyby w groźbie było "następnym razem doniosę do spółdzielni i SM", to wszystko byłoby spoko. W-------ą takie sąsiadki, co jak kichniesz o 19:37 robią awanturę i wzywają bagiety, ale jeszcze bardziej w-------ą ludzkie mendy, które
  • Odpowiedz
@desensitization: Ja tam lubię takie inby xDDDD. Życie na codzienne staje się zabawniejsze. Pamiętam jak kiedyś jakaś babka u nas w bloku darła p---ę tak, że na całym podwórku było słychać. Sęk w tym, że tutaj w bloku mieszkają same emerytki xD. >wyobrażałem sobie ich maski memiczne podczas i kisłem w środku
  • Odpowiedz
@TurboDynamo: no tak, bo CZŁOWIEK CYWILIZOWANY, wychowany w CHRZEŚCIJAŃSKIEJ KULTURZE EUROPEJSKIEJ, dyma się tylko po cichu, na misjonarza i przy zgaszonym świetle, oczywiście tylko wtedy, kiedy chce powiększyć rodzinę. nie jak te j----e zwierzęta kochające się dla - O ZGROZO - własnej przyjemności... TFU!
jacy niektórzy są głupi, to głowa mała.
  • Odpowiedz