Po setnej wizycie i neurologa z moimi mega migrenami i wydaną kasą dostałem... Medyczne zioło. Wywaliłem kasy w uj na walkę z migreną. W życiu nie paliłem zioła i mega się boję choć gość rzekomo dobrał coś co nie koliduje z leczeniem nerwicy a wręcz pomaga. No i nie wiem, ja nigdy nic takich rzeczy ehh
EDIT: Po za tym Brodaty był handlarzem :D