prawdopodobnie czeka mnie przymusowy remont łazienki, muszą u mnie kuć, żeby się dostać do cieknącej rury, bo u sąsiada są zacieki. Zero mojej winy, wina bloku ( ͡° ͜ʖ ͡°) Oczywiście będę się kontaktować z jakimś znajomym ubezpieczycielem w celu doradzenia, ale najpierw spytam tutaj mądrych głów, może ktoś miał podobny problem:

1. Na pewno nie ma już płytek w sklepach takich jak są u mnie. I co, mam mieć kilka od
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lunaria:

Możesz dochodzić odszkodowania od wspólnoty (jeśli to ich rura w pionie wodociągowym) i powinni ci zwrócić koszty: zabudowy ściany którą uszkodzą, wymiany płytek na całej uszkodzonej płaszczyźnie, koszt biura zastępczego jeśli musiałaś wynająć na pracę zdalną (musisz mieć rachunek), ekipa sprzątająca po ich pracach też (ale znowu rachunek).

Na pewno nikt ci nie zwróci szkód niematerialnych i jakiegoś samopoczucia czy wydajności na zdalnej jeśli nie przedstawisz rachunku - to
  • Odpowiedz
to nie rozwiązuje problemu brudnej łazienki ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@lunaria: na olx jest mnóstwo firm sprzątających które spokojnie ogarną łazienkę w 1-2 godziny, weźmiesz od nich fakturę i dorzucisz do kwoty zwrotu kosztów
  • Odpowiedz
Między moim mieszkaniem a mieszkaniem powyżej jest jakaś chyba wada konstrukcyjna. Czy kij wie o co chodzi? Cały dzień słyszę życie sąsiadów. Otwieranie/zamykanie szuflad. Jak chodzą bez kapci to mogę lokalizować w którym miejscu stawiają kroki. Facet to jakiś spasiony kolo - jak stawia stopy to kanapa mi skacze. Do tego non stop pukają czymś po ścianach. Jeszcze trochę i zwariuje. Generalnie co chwila mieszka tam kto inny. Zdarzało się serio że
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szczurek_87: Obczaj sobie #sasiedzi tam jest pelno takich historii wliczajac w to moja. Wiekszosc szanonych uzytkownikow wykopu jednoglosnie stwierdza, ze jak chcesz spokoju to cytuje : „wyprowadz sie do lasu” . Kazdy jednak, kto odczuje to na wlasnej skorze nie jest juz takim chojrakiem. Jesli chodzi o przyczyny to najprawdopodobniej gowno produty uzyte do podkladu. Zagadaj do sasiada czy moze chodzic w kapciach plus polozyc dywany. Zawsze mogles
  • Odpowiedz
Jprdl, wróciłem do mieszkania w którym nie mieszkałem dwa lata. Chyba sąsiedzi zrobili remont łazienki. Jak biorą prysznic to w całej chacie u mnie słychać szum zagłuszający telewizor. Co za chlew… instalacje wodne u nas wszystkie były na zewnątrz. Ukrywało się to za ściankami (jeśli dobrze pamietam) i na to płytki. Zapewne wkuli rury w ściany.

#budownictwo #zalesie #zyciewblokach
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szczurek_87: według mnie przyczyna szumu w instalacji to albo coś zaszło kamieniem i tam się woda spiętrza mocno, albo zwiększyli wam ciśnienie w instalacji, ja mam tak samo, na poczatku jak była instalacja świerza to był spokój a z czasem doszło do tego że jak woda leci szybko to w nocy czujesz się jakby za oknem pociąg jechał, strasznie p--------a sprawa szczególnie w nocy jakby ktoś odpalał jakaś odrzutową maszyne
  • Odpowiedz
Jako że całe życie #zyciewwielkiejplycie to serio wolałbym mieszkać w domu jednorodzinnym wielkości kawalerki niż tutaj.
Codziennie psy wyją, gówniaki ryczą, sąsiedzi się kłucą, potrafią już n---------ć młotkami od 6 rano czy wiercić do 23 od południa i to w każdym mieszkaniu jakim byłem. Otworze okno wieczorem to oczywiście za chwile w pokoju mi fajkami daje. Co chwile jakieś opłaty na spółdzielnie rozumiem czynż administracyjny, ale na co to idzie?
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jakoś zawsze słyszałem od ludzi, którzy przenieśli się z domu do mieszkania, że jedna z gorszych rzeczy.


@PanBober: Przeniosłem się do mieszkania i uważam to za jedną z lepszych rzeczy. Ludzie mają różne potrzeby i chodzą na różne kompromisy. To o czym mówię to że mieszkając całe życie w jednym miejscu nawet nie wiesz na jaki kompromis się decydujesz.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Ehh miałem sen... Piękny sen. Gdy nagle gruby gówniak 11 lat co mieszka pietro niżej i ma pokój pod moją sypialnią włączył na pełen regulator wytwór dzisiejszej sceny rapowej czyli Kizio zdaje się. Akurat dzień wcześniej jakoś na szortach na yt chłopa znalazłem i wrzucał filmiki jak jedzie autem i słucha własnych kawałków (wtf) Zastanawiałem się kto tego może słuchać no i dziś mnie oświeciło... Mam lepszy sprzęt grający no i zastanawiam
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 10
Życie w bloku to jednak nie przelewki xD.
Ktoś coś tam sobie wierci w ścianie a brzuchaty Janusz z piętra niżej n---------a mi w rury bo widział jak wnosiłam po schodach puszki Duluxa i myśli że to ja.

Naprawdę nie wiem jaki to problem pójść do sąsiadów osobiście, zapukać i jak cywilizowany człowiek poprosić o zachowanie ciszy w niedzielę, zamiast walić w rury jak mudzin w tamtamy chcący wysłać list do sąsiedniej
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Polnischefuhrer i prawidłowo... Załóż kapcie i tyle ;)

W moim bloku właśnie tak jest że jak chodzisz od piętyto dudni jak cholera. Kiepskie budownictwo czy coś jest źle zrobione... Szybko zbadaliśmy temat i uzgodniliśmy z sąsiadami że założenie kapci z delikatnie grubszą podeszwą rozwiązuje problem.

Wszyscy nosimy kapcie i każdy jest zadowolony. Takie są uroki życia w bloku ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
  • 2
Tfw budzisz się na kacu po imprezie a jakieś dziecko piętro wyżej wyje od rana. Nie płacze, WYJE. JAK J----A SYRENA ALARMOWA
ioioioioioio
wwwwiiiiiiioooooooo
ioioioioioio
wwwwiiiiiiiiiiiiiiiooooo

Co
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Raja: Nic specjalnego.
Dwumiesięczna miłość okazała się bardzo owocna.
Karyna umiejętnie zmieniła cel negocjacji na "wynajmijcie i opłacajcie nam mieszkanie, bo on nie pracuje a ja się uczę".
Kłótnia po nie długim czasie zakończyła się bez rozstrzygnięcia. Obie strony konfliktu milczą obrażone.
Jutro mijając się na schodach z sąsiadami pogratuluje im wnuka ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@Duzy_Dziki_Zwierz: no bo stwierdzenie, że to pies ujada, a nie właściciele jasno sugeruje, że to on jest problemem, a nie zachowanie właścicieli. A i owszem - skutek taki, że to pies jest problematyczny, ale żeby się tego pozbyć trzeba uderzyć w przyczynę, czyli właścicieli.
Niemniej szanse na cokolwiek są marne, ja nie wiem po co ludzie biorą na głowę obowiązki, z którymi nie zamierzają sobie nijak radzić, no ale to
  • Odpowiedz