Wybaczcie, że tak spamuje rozkminkami ale wiecie, jestem w pracy. Zastanawiam się nad egzystencją. :D
Czy według was lepiej i łatwiej się żyje będąc osobą racjonalnie myśląca? W sensie..Kimś takim kto jest konkretny, widzi, że białe jest białe a czarne to czarne. Czy to łatwiejszy sposób czy może łatwiej się wtedy rozczarować?
I taka pierdoła jak np ja może przemienić się w racjonalnie myślącą konkretną babę, najlepiej programistke która zarabia 15tysiecy miesięcznie?
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak odzyskać wiarę ? Nie chodzi mi stricte o wiarę w np boga. Tylko wiarę ogólnie. W drugiego człowieka np, w to że będę szczęśliwy. Nie potrafię odstawić na bok faktów, doświadczeń czy wniosków z tego płynących. Dla mnie w sumie przez całe życie była wiara w związek, w partnerkę, w drugiego człowieka po prostu. Ale tą wiarę straciłem i od ponad roku jestem człowiekiem bez żadnej wiary co raz bardziej oddalający
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@r5678:

Dla mnie w sumie przez całe życie była wiara w związek, w partnerkę, w drugiego człowieka po prostu. 

Problem w tym, ze podmiotem Twojej wiary były rzeczy słabe, czyli przysłowiowy piasek. Zobacz jak Elizeusz pokladał wiarę w plaszczu Eliasza i wody sie nie rozstapily, dopiero jak złozył nadzieje w Bogu, dokonał sie cud. 2Krl 2,14.
  • Odpowiedz
@r5678:

Teraz życie jest takie puste i bezwartościowe.


Każde życie jest puste i bezwartościowe w obiektywnym znaczeniu. Czy zdobędziesz Mount Everest, wynajdziesz szczepionkę na plagę czy skąpiesz świat w ogniu nuklearnym, jakie to ma znaczenie z punktu widzenia ogromu kosmosu i bezmiaru
  • Odpowiedz
  • 108
@Scaab Słyszałam to już od kiedy skończyłam 15 lat od rodziców. I nadal słyszę. I wiesz co? Mam to gdzieś i nadal robię to, co lubię. Najczęściej mówią tak ludzie, których nie było stać na rozwijanie pasji i poszli w "z-----------e" do utraty zdrowia i rozsądku. Trzymaj się miras, jest więcej takich osób :)
  • Odpowiedz
@RichKidOfSnapchat: zawsze jest ryzyko, samo życie to wieczne ryzykowanie. Nie przewidzisz tego co się stanie za 20 lat, nawet nie przewidzisz tego co się wydarzy jutro, a nawet za godzinę od teraz. Możesz myśleć, że wydarzy się to co oczekujesz, ale prawda jest taka, że to jest nadal jak gra w totka (oczywiście z większą szansą na wygranie im mniejszy przedział czasu jest do przewidzenia).

Wynajmując mieszkanie, te pieniądze są
  • Odpowiedz
Kurde, mircy, jestem poirytowany robotą. Lubię to miejsce, ale czemu muszą mnie tu tak ignorować?
Człowiek ma spore doświadczenie, zna się na pewnych rzeczach, a kierownik świeżo po studiach oraz szef i tak mają to gdzieś, robią po swojemu i do tego źle. Nie wiem co mam zrobić, staram się wykazać, doradzam, walczę o udoskonalenia, żeby pracowało się wszystkim lepiej - w zamian słyszę, że szukam wymówek i że "bez udoskonaleń jakoś
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@elementalista: Uroki pracy najemnej. Celem pracy najemniej nie jest robienie dobrej roboty, celem pracy najemnej jest zadowolenie z Twojej pracy osób decydujących o twoim wynagrodzeniu/awansie. Młody ze mnie pracownik, ale smutny wniosek już wyciągnąłem.
  • Odpowiedz
Też macie znajomych którzy pomimo wieku 24-26 lat nigdzie nie pracują (a mogliby), siedzą u rodziców i graja w gierki, a mimo to udzielają zyciowych rad typu "tylko frajer płaci za wynajem zamiast mieszkać z rodzicami xD" To samo tyczy się szukania bardziej ambitnej pracy niż praca na produkcji i że za duzo bym chciał od zycia czyt. większą pensje niż średnia krajowa.

#pytanie #zycie #zarobki
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wykopek5610: Może taką, że nie przeniosę domu rodzinnego 300km dalej, do miejsca gdzie pracuje? Może źle ująłem: chodzi o to, że wg niektórych frajerstwo było wyjechanie z miasta powiatowego z gownorobota do duzego miasta z perspektywą na lepsze zarobki
  • Odpowiedz
Nielegalne hobby
Wszyscy moi przyjaciele mają nielegalne hobby.
My wszyscy mamy nielegalne hobby.

Nieważne, czy gangster lub bankier..
Pracownik, emeryt lub rencista.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Czy tylko ja, trafiając do jakiegoś nowego towarzystwa, klasy czy coś dostrzegam w niej wiecej przyjebow niz normalnych ludzi? Od gimnazjum pamietam, jak trafilem do nowej klasy, wiekszosc ludzi wydawala mi sie jakas p--------a xD Nie to ze czulem sie od nich jakos lepszy, no ale wiekszosc swoich zachowaniem i sposobem zycia wyrabiala sobie u mnie negatywna opinie. Oczywiscie kilka osob zawsze okazywalo sie w miare normalnych, ale na
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zaradnis: Może popracuj nad pewnością siebie, wręcz lekką bezczelnością i wyglądem bad ass-a. Tak, żeby się domyślali skąd cię stać na takie auto i bali się cokolwiek zrobić.
  • Odpowiedz
@Adatoniewypada:

2. Urok stolicy.
3. Owszem, są. Wina tego, że jesteśmy/byliśmy biednym krajem.
4. W porównaniu do zachodniej i północnej Europy piesi muszą u nas bardziej uważać, prawda.
5. takie miał pewnie wrażenie, bo nie zna języka. W takim przypadku trzeba polegać na innych. Częściowo to też tłumaczy
  • Odpowiedz
Janusz Dzięcioł, zwycięzca pierwszej edycji Big Brother. Szanujesz, plusujesz
- skromny człowiek
- wygrał BB bez żadnego pajacowania, był sobą
- po wygranej sodówka nie uderzyła mu do głowy
- został posłem, w sejmie też nie pajacował
- rodzinne życie, wnuki
Nirin - Janusz Dzięcioł, zwycięzca pierwszej edycji Big Brother. Szanujesz, plusujesz...

źródło: comment_MN5tSuKrKC55GqzzGtg6TXmIT7gtxJzn.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 53
@Nirin ten program był jednym z symboli mojego dzieciństwa. U mnie w podstawówce chyba każdy oglądał pierwszą edycję. To było wtedy coś nowego, pierwszy taki program w Polsce. Dyskusje w podstawówce kto powinien odpasc, kto kogo lubi, jak wygląda twarz tego wielkiego brata.

Wielka szkoda, że umarł mimo, że pewnie i tak bym o nim więcej nie usłyszał. Bardzo długo był posłem o czym masa ludzi nawet nie wiedziala bo nie
  • Odpowiedz