Jeśli oglądaliście dzisiaj mecz Rawicz-Poznań to zauważyliście na pewno Jonasa Seifert-Salka, który miał wypadek, lekarz stwierdził, że jest zdolny do dalszej jazdy i Jonas wyjechał na tor. Co prawda specjalnie zrobił taśmę, ale jednak wyjechał. Po tej taśmie uznano, że jest niezdolny do dalszej jazdy i pojechał do szpitala. Co się okazało w szpitalu? Złamany nadgarstek i łokieć, albo tak jak mówi trener zawodnika - łokeć.
Pytanie dlaczego został w ogóle dopuszczony
źródło: comment_165982299556FiiuRMtVP2w5oLoLCkth.jpg