@HorribileDictu: niemal wszystkie swoje znaczki nabyłem jednym sposobem - wyszukując okazji na "stare klasery po dziadku" które ludzie znaleźli w piwnicy czy na strychu - najczęściej nie znają wartości (a że ja też nie znam to nawet spoko) jeżeli mam szczęście to kilka klaserów można wyrwać nawet za sto złotych - Chiny i Japonia to sklejka z trzech lub czterech takich znalezisk.
  • Odpowiedz