@rybak_fischermann: Myślę że długo ukrywać się nie może, bo prędzej czy później go znajdą. Albo przerzucili go do innego meczetu i czeka na dalsze rozkazy co ma robić. Jedno jest pewne, męczeńska śmierć albo gnicie w więzieniu. Jeśli sam się oferował na samobójce, wybierze to pierwsze.
  • Odpowiedz
Ich już nic nie uratuje.

Tysiące ludzi wyszło na ulice protestować w Monachium za otwartym społeczeństwem a przeciw ksenofobii. Policja mówi o więcej niż 4 tysiącach uczestników. Na transparentach widnieją hasła "nienawiść czyni nienawistnym" oraz "razem dla ludzkości".


Źródło

#niemcy #zamach #dankemerkel #4konserwy
Okcydent - Ich już nic nie uratuje.

 Tysiące ludzi wyszło na ulice protestować w Mo...

źródło: comment_EtsFTg0R24R8KNCIvOUjyfphK9ze7dOU.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@spokojnie_to_ja: Jak wynika z artykułu, był to jednostkowy przypadek, po publikacji tego zdjęcia szef policji nakazał przełożonym tych policjantek przeprowadzenie rozmowy dyscyplinującej i zwrócenie uwagi na to, że magazynek ma być założony.
  • Odpowiedz
  • 1
@raj Einzelfall od jakiegoś czasu popularne słowo w Niemczech.Ciekawy jestem jaka idea kryje się za tym żeby stać tak z atrapą broni no bo jak nazwać pistolet bez naboji?
  • Odpowiedz
Skąd wiedzą, że polak żył w czasie ataku? przecież to byłoby nielogiczne z punktu widzenia zamachowca. Wiadomo, że polak zacząłby go powstrzymywać gdy ogarnie co ma się stać. Więc raczej powinien zostać zabity przed atakiem To, że TIR nie wjechał celnie w stoiska na jarmarku może być spowodowane nieogarnieciem pojazdu przez terrorystę. Jak wiadomo uruchamiał wczesniej silnik kilka razy więc nie był zaznajomiony z takim pojazdem i być może nie potrafił go
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SoltysWsiInternet: Po mieście w regularnym ruchu ulicznym i z naczepą. Zakładam, że zamachowiec kursów jazdy z naczepą nie przechodził, chociaż kto wie. Ponoć w 2010 roku w Tunezji już buchnął TIR-a, więc mógł coś umieć.
@bordozielonka: Ewentualnie dźgnięto go od razu ale nie zabito przez niedopatrzenie i sobie dogorywał na fotelu pasażera. Może interweniował w ostatniej chwili a może nie.
  • Odpowiedz