Gadałam z laską która mnie serdecznie nienawidziła i w końcu po paru miesiącach pracy udało nam się nawiązać kontakt to powiedziała że miała do mnie żal za zniszczony rower... którego nie ja zniszczyłam, a wręcz mam w dupie jakim rowerem jeździ/jeździła jedyne co się zgadza w tej układance to faktycznie nie przepadam za nią, bo dużo plotkowała na mój temat i innych.

Fun fact jest taki że jakbyśmy nigdy nie porozmawiały to
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jak poradzic sobie z zyciem? Pytam serio.
Leczylam sie u psychiatry na zaburzenia lękowe. Jak bralam leki to bylo ok, jakbym byla zawieszona tu i teraz,wychillowana, ludzie mogliby nie istniec, czulam sie taka niezalezna. Skonczylam terapie i wszystko wraca. Nie chce brac lekow do konca zycia...
Przytlacza mnie mysl, ze ze wszystkim jestem sama, ze wszystko musze przezywac sama. Rodzina - jedna osoba tylko potrafi mnie zrozumiec, rodzice zero wsparcia.
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Idź do rodzinnego albo do psychiatry. Psychiatra z Tobą porozmawia o problemach, spróbuje podnieść Cię na duchu, a jeśli to nie pomoże, będzie mógł Ci zapisać leki uspokajające albo dać Ci skierowanie do psychologa na dalsze rozmowy. Powodzenia! :)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fajq: Spodziewałem się takiego komentarza od razu mówię że nie będę nawet dyskutował ponieważ zanim spotkałem takie dwie okrutne polskie kobiety i wpadłem w toksyczne towarzystwo byłem zupełnie innym człowiekiem.
  • Odpowiedz