#zakupy #handel #polityka #zakazhandlu #polska

Jak ktoś twierdzi, że zakaz handlu w niedziele nie jest cofnięciem się do PRL-u to jest idiotą. Poszedłem do sklepu osiedlowego po bułki a tam bułki popakowane w torebki jednorazowe i podpisane "pan Maciej'', ''Pan Michał" itd....Nie było żadnych wolnych do kupienia....świetnie. Teraz muszę 2 dni wcześniej iść rezerwować bułki czy co? Niedługo sprzedawcy będą wydawać kartki..tak nowocześnie....oh wait.....
@berys: A co jak ktoś chce? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przecież nie musisz się zgadzać na pracę poza godzinami pracy tylko szukasz sobie innej roboty - firm jest mnogo a zawsze znajdzie się jakiś fanatyk.

Ja tam uważam że wolność jest rzeczą świętą - niech sobie ludzie robią co chcą i kiedy chcą bo krzywdy nikomu nie robią kupowaniem telewizora, kawy w kawiarni czy kajzerek hipermarkecie w
Dziwnie jakoś dzisiaj. Zwykle w niedzielę ok godzinę po przebudzeniu do mieszkania wpadała mi bojówka karków z tesco, którzy bili mnie czerstwymi bagietkami tak długo, aż ubrałem się i poszedłem do sklepu. Dziś nic takiego się nie stało. Z przyzwyczajenia jednak poszedłem tą samą drogą, zobaczyć jak wygląda świat. Ścieżką czerstwych bagietek, jak to nazywałem. Po drodze minąłem kościół. Zwykle urzędował tam carrefour gang, który za pomocą naostrzonych głęboko mrożonych filetów z
@zlotypiachnaplazy: U mnie lokalny sklepik i żabka są otwarte, ale #!$%@? jakby koniec świata szedł!

Wszystkie piwa Namysłów, Żubry i parę innych rodzajów wykupione, półki miejscami świecą pustkami, pieczywa brak w promieniu 2 kilometrów (dalej mi się nie chciało drałować - w końcu musiałem się ograniczyć do tych bułek robionych w żabce). Tylko sobie wyobraźcie co się będzie #!$%@?ć jak się okaże, że w sobotę którąś przed taką niedzielą będzie jakieś
Fajnie, że moją chęć kupienia czegokolwiek w niedzielę, jakieś #!$%@? zrównują do januszostwa, albo bycia nieudacznikiem życiowym skoro mi tak przeszkadza zakaz handlu w niedziele, bo halo, mogłem w sobotę - a skąd #!$%@? wie, kiedy ja mogę, a kiedy nie? Miałem sobie pójść na spokojnie po buty, ale czekajcie - przecież mogę na stację benzynową, albo do warzywniaka Pani Grażyny xD a piach wam oczy
#zakazhandlu #gorzkiezale