Dzisiaj dostałem mój zestaw startowy yerba mate. Mój pierwszy napar przyrządziłem według zaleceń opisanych na stronie sprzedawcy. Nie mierzyłem dokładnie temperatury wody, odczekałem ok. 10 min od jej zagotowania. Na pierwszy rzut chciałem spróbować tej łagodniejszej Amandy, wsypałem jej ok. 2.5 łyżki stołowej do matero.

Niestety moje wrażenia nie są zbyt pozytywne, w smaku przypomina tynk ze ściany i często wspominane pety (nie pytajcie skąd wiem jak smakuje tynk ze ściany ;-))
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Swiezutki:

1.Na początku najlepiej spróbować od kogoś, ale jeżeli nie masz znajomych pijących yerbe, to niestety trzeba kupić. Być może dałoby radę kupić np. 100 gram na początek w jakimś sklepie stacjonarnym z herbatami, bo w internecie nie opłaca się kupować próbek, bo jeszcze dochodzi koszt przesyłki.

2. Moim zdaniem jest dobre. Trochę dymne (paragwajskie są dużo bardziej dymne niż argentyńskie), gorzkie, ziołowe, specyficzne. Smakuje jak yerba i do niczego nie umiem
  • Odpowiedz
@Swiezutki: ja uwielbiam yerbę "cedron y lemon" (lippia i cytryna).

Bombillę bym kupił - smak jest bardziej intensywny, bo liście się czepiają jej końca, więc przy każdym "siorbnięciu" yerba leci przez te liście.
  • Odpowiedz
Mam na sprzedaż takie yerby z terminem ważności do listopada 2014 i stycznia 2015:

Yerba Mate Cachamate Rosa 500g - 14 sztuk - 14,75 zł/sztuka

Yerba Mate Selecta Energy & Guarana 500g - 20 sztuk - 12,29 zł/sztuka

Yerba
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ArktycznaMalpa: i oczywiście nie na raz wypicie wszystkiego tylko normalnie tak jakbyś wodę pił - łyczek co jakiś czas i w pewnym momencie się poczujesz jakbyś mógł wysprzątać swoje mieszkanie, poprawić jeszcze raz i posprzątać sąsiadowi.
  • Odpowiedz
Jak jest z trwałością bambusowych bombili? Uzywam jedną od dwóch dni, z tym że zalałem wczoraj yerbe i tak sobie aż do dzisiaj dolewam i bombilla stoi w tych ziółkach w kubku. Jest ryzyko, że mi w tym zgnije, czy coś w ten deseń? I czy muszę się obawiać picia Pajarito z bambusa (podobno dużo w nim pyłu)? Nie wymieniam na razie na nic lepszego, bo chcę spróbować, czy mi yerba mate
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lm2d3r: są chyba tanie, więc na początek w sam raz :) Jak sitko będzie przepuszczało yerbe to sobie załóż torebkę od herbaty i zwiąż. A jak posmakuje to sobie kupisz porządną ze stali nierdzewnej.

Smacznego.
  • Odpowiedz
@Cooff: Obie mocne. Ja bym mimo wszystko brał Amandę, to raczej takie stany średnie yerby, nie wiem jak konkretnie z despaladą, jest oczywiście mocniejsza, ale Pajarito elaborada nawet jest szatańsko mocne.
  • Odpowiedz
  • 1
Kupiłem w małej herbaciarni yerba mate. Jakąś nołnejmową "mate green" niby ich własny produkt. Zalałem wodą 1/3 kubka, może trochę mniej i czuję smak zielonej herbaty. Spodziewałem się smaku petów, czy błota. Może coś źle zrobiłem, albo to nie yerba? :c

#yerbamate
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jest to dobry zestaw na początek? Chwalicie Pajarito, a tutaj jest aż 0,5kg. Zależało mi na kupnie od razu trochę lepszej bombilli, niż te z najtańszych zestawów - w tym jest nierdzewna (ile w tym prawdy, nie wiem). No i podoba mi się to matero. Wychodzi trochę drożej, niż zakładałem, ale chyba na allegro nie złożę lepszego zestawu w tej cenie, a w gotowych nie zauważyłem ciekawszej propozycji. Nie znam się, dlatego
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cooff: nie polecam tego zestawu. Bombilla nie robi najlepszego wrażenia, naczynie jest wielkie (trochę większe od popularnego miodowego), a Pajarito nadaje się bardziej dla tych, którzy wiedzą już czego chcą.

Za ciut mniejszą kwotę radzę kupić bombillę z alpaki i zestaw 10 próbek po 50 g, a naczyniem martwić się dopiero jak już się przekonasz. ;-) W paczkomacie czeka na mnie już taki zestaw, więc w poniedziałek mogę napisać ci
  • Odpowiedz
Po obiedzie, a przed treningiem, mały "deser". Po raz pierwszy zalałem z termometrem, równo 70 stopni. Powiem Wam że gigantyczna różnica i dawno tak dobrej już nie piłem. A yerbę pije raczej rzadko, jak mnie najdzie. Ostatnio jednak piję bardzo mało kawy, na korzyść herbaty. Chyba zamiast herbaty rano będę znów nałogowo pił yerbę.

#yerbamate
g.....a - Po obiedzie, a przed treningiem, mały "deser". Po raz pierwszy zalałem z te...

źródło: comment_rD0Evc3WCpwdfG7jsMJk4E6zihz1ZJw3.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jako, że kawa na mnie niespecjalnie działa, a potrzebuję porannego kopa, postanowiłem sprawić sobie jakiś startowy zestaw yerba mate. Mam jednak kilka pytań, bo nie wiem, czy do końca wszystko dobrze rozumiem.

Przede wszystkim, chcę wiedzieć, jakie koszty będę musiał ponosić miesięcznie, żeby sobie posiorbać codziennie. O ile dobrze rozumiem, to wsypywać liście należy do połowy pojemności tego naczynka do zaparzania, a po wypiciu jednej porcji mogę jeszcze kilkakrotnie zalewać te same
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cooff: dobra bombilla musi byc, matero najlepiej ceramiczne bo tykwa ci sie po prostu rozpierdzieli/spleśnieje. Siorbanie codzienne jest standardowe, więc jak kupisz np 1 kg yerby to bedziesz miał na tyle długo ze zapomnisz kiedy kupiłes paczke. I nie jest powiedziane ze musi byc pol naczynia. 2-3 łyzki stołowe suszu na początek bedzie optymalnie. Wiele ludzi na początek 3/4 matero zalewa i mowi ze smakuje jak wywar z petów. Albo
  • Odpowiedz
@Cooff: ja jestem początkujący i sypię 2 łyżki stołowe yerby na około 300 ml wody. Mam pełno smaku i jestem zadowolony. To samo zalewam jeszcze raz i wyrzucam (po trzecim zalaniu już ma mało smaku).

Dopiero zacząłem, więc nie wiem, na ile mi starczy opakowanie 0,5 kg, ale obstawiam, że spokojnie na jakieś 2 miesiące (przy codziennym piciu).

Polecam bombillę z filtrem sprężynkowym. Żadne fusy się nie przedostają i łatwo
  • Odpowiedz
@bios16: próbowałam CBSe Pomelo, fajnie pachniała i dało się wyczuć nutkę smakową, jak dla mnie okej. Próbowałam jeszcze CBSe Hierbas Serranas, ale to bardziej smakowało jak jakieś ziółka na żołądek niż yerba mate.
  • Odpowiedz
@bios16: Cruz de Malta spoko, łagodny smak i mocne pobudzenie. Ze smakowych próbowałem CBSe energia i mi nie podpasowała, za dużo pyłu i ciężko się piło plus jakoś dziwnie smakowały mi kolejne zalania. Susz w torebce pachniał tak jakby landrynkami, w smaku wyczuwałem miętę i bodajże coś jeszcze.
  • Odpowiedz
Wychodzę dzisiaj z EC #wroclaw z rogalem na gębie, byłem akurat po wypiciu dawki #yerbamate i cały dzień dobry #humor. Przy wyjściu przed odbiciem przepustki Wielka Pani Ochroniarz (ok 165cm wzrostu) mówi, że zanim się odbijemy to proszę jeszcze dmuchnąć w balonik. Ja się głośno zaśmiałem i czekam aż to to ustrojstwo się włączy cały czas rechocząc. Co usłyszałem od Wielkiej Pani Ochroniarz? "Z czego
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ArktycznaMalpa: powiedz, czy dobra, bo ogólnie jestem straaaasznie pozytywnie zaskoczony marką mate green. Póki co kupiłem i piję tylko "detox" i "energy" (obie kupione ze względu na zapowiadany smak, żadne tam energetyczne czy zdrowotne walory) i zwłaszcza detox jest przepyszna, do tego nieźle działa. Ta Twoja to co, po po fotce nie jestem w stanie się rozczytać?
  • Odpowiedz