Porzucony, zapomniany i zakuty w dyby - dramat jednego wrocławskiego Galanta

"Po wielu miesiącach Galant został jednak dostrzeżony przez rycerzy z miejskiej straży, którzy przybyli swoim, elegancko „wyczesanym” czterokołowcem, którego marki okoliczna ludność nie zapamiętała, ogarnięta szokiem po tym, co na oczy swe ujrzała." - czyli wrocławska Straż Miejska w akcji.
z- 44
- #
- #
- #
- #


























