Mam wspollokatorke, ktora jest chyba mocno ograniczona umyslowo.

Najpierw trzaskanie drzwiami, kazde proszenie o to, zeby nimi nie trzaskac konczylo sie tym, ze przez tydzien pamietala, zeby tego nie robic, a po tygodniu n----------a ile fabryka dala.

Tak samo z glosnym zachowywaniem sie. Potrafila o 4:15 stanac ze swoja matka w przedpokoju i rozmawiac na caly regulator o tym czy ta sie spakowala, zero skrrępowania, ze spimy.

Teraz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@niezdiagnozowany przypominać co tydzień. Skoro upomnienie działa to ty od niego nie umrzesz a bedziesz miał święty spokój. Jestem pewna ze współlokatorka zapomniała o twoich prosbach i za kazdym razem bedzie zaskoczona ze ci to przeszkadza, niektore typy tak mają. Musisz zwracać uwagę na bieżąco i tyle
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki, może ktoś coś poradzi, bo mi już witki opadają…

Mam problem z zupełnie nieodpowiedzialną i pozbawioną wszelkiej przyzwoitości współlokatorką. Od kilku lat wynajmuję z K. (koleżanką z liceum) mieszkanie w Krakowie. Umowa zawsze była podpisywana na trzy osoby (na mnie, K. i trzecią dziewczynę), ale że mieszkanie należy do moich znajomych, więc rachunki zbieram i płacę ja.
Już mniej więcej po pierwszym roku zaczęły się pojawiać problemy
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania Nie rozumiem dlaczego wzięłaś na siebie obowiązek wykładania pieniędzy za tę dziewczynę, to leży w interesie właścicieli mieszkania, nie w Twoim. Porozmawiaj ze znajomymi (właścicielami), powiedz, że nie masz z czego dłużej wykładać a oni niech sobie szukają wiatru w polu. Upomnij się jedynie o to, co ona jest Ci winna i tyle.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: a się z nią p--------z. Piszesz ładnie, że do XX dnia rzeczy ma do wzięcia, albo lądują na śmietniku. W międzyczasie już szukasz nowego współlokatora i kończysz być cipą i dopłacać do interesu...
  • Odpowiedz
@Amnessia: takie różowe paski pewnie nie mają z tym problemu - mogą sobie wtedy przez całe 3 godziny rozmawiać z kosmetyczką o rzęsach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Myślę sobie "ok, prysznic i spać".
Wstałam, wyszłam sobie z pokoju, poszłam tylko do kuchni zagotować wodę na herbatę.
W tym momencie z pokoju wyłoniła się współlokatorka i zajęła łazienkę.
To utwierdziło mnie w przekonaniu, że ma telepatyczne zdolności i jednym z głównych celów jej egzystencji jest zajmowanie mi łazienki gdy ja chcę z niej skorzystać.
Nie widzę innego wytłumaczenia.
#wspollokatorka
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@azetka: Ja też dosyć późno chodzę do łazienki (i pewnie zajmuję innym) ale to przez wykop :(
Przynajmniej szybko się uwijam. Miałem współlokatorkę, która lubiła rano siedzieć w łazience przynajmniej z godzinę.
  • Odpowiedz
- odkryj instagrama współlokatorki, na który wrzuca swoje półnagie zdjęcia w odbiciu lustra w łazience
- lustro takie brudne
- idź umyj lustro, no bo wstyd

#wspollokatorka
  • 57
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasem obawiam się, że moja współlokatorka ma jakieś zdolności czytania mi w myślach.
Zajmuje łazienkę zawsze wtedy, gdy ja chcę.
#wspollokatorka
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Współlokatorka opowiada że poznała jakiegoś faceta, pokazuje mi jego zdjęcia, no kurde mocne 9/10 (bo 10/10 jak wiadomo nie istnieje). Mówi jednak, że ma jedną wadę...
"... on ma na imię Dyzma, no daj spokój, co to za imię? Jak potem do takiego mówić?"
( ͡° ͜ʖ ͡°)
#rozowepaski #wspollokatorka
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nocna_furia: to ile macie lat, 5? Serio nie potrafię zrozumieć osób, które nie potrafią dogadać się w tak prostej, i istotnej, kwestii jak zachowanie kultury wzajemnego mieszkania ze sobą. Od 6tat mieszkam z współlokatorami, najpierw 5, potem 4 i teraz od pół roku 1. Cały czas te same osoby, nikt się nie wyprowadził ze względu na jakieś kwasy tylko po prostu różne drogi, jakie wybieraliśmy i trochę koszty.
  • Odpowiedz