6673,5 - 1,5 = 6672

Przy okazji - pamiętacie jeszcze jak zostałem zmasakrowany przez krytyka muzycznego podczas występu dżezowego?

Znalazłem jeszcze wywiad ze mną przed tym całym wydarzeniem :>

Eh,
R.....r - 6673,5 - 1,5 = 6672

Przy okazji - pamiętacie jeszcze jak zostałem zmasakro...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kilka osób pytało się o to w jaki sposób zjechał mnie krytyk muzyczny - no cóż, było to jedno z gorszych przeżyć, a w dodatku mam to nagrane, kiedy to w ironiczny sposób wyśmiał nasz "jazzowy" zespół (napisałem w cudzysłowie, bo były to aranżacje jazzowe wykonane na instrumentach, które zwykle nie są kojarzone z tym gatunkiem). Koleś jest założycielem pikniku country w Mrągowie, więc może się wozić, że jest świetnym znawcą muzyki.
R.....r - Kilka osób pytało się o to w jaki sposób zjechał mnie krytyk muzyczny - no ...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gummy: Pytanie tylko po co? Jeśli wyłącznie dla własnej satysfakcji, to lepiej nie wdawać się w głupie pyskówki, a jeśli już coś odpowiedzieć, to za kulisami.

@Reeposter: Niezbyt orientuję się w sytuacji… na początku myślałem, że ktoś kogoś skrytykował – przesadził czy powiedział prawdę, mniejsza z tym, takie jest życie. Ale to co zrobił ten konferansjer na filmiku, to zwykłe chamstwo. Jak można publicznie powiedzieć o kimś w
  • Odpowiedz
  • 2
@NeXIcE: moim głównym problemem na początku był właśnie brak pewności siebie. Nie potrafił mnie ktoś tego nauczyć (jakoś nie lubię swojego głosu o dziwo xd) i później problemy były, że bałem się śpiewać w swoim pokoju bo "rodzina usłyszy". Od jakiegoś czasu się przełamałem mając świadomość, że to tylko pogarsza sprawę, chociaż podświadomie podczas występów nadal łapa na początku się telepie :D Chciałbym nauczyć się krzyczeć podczas śpiewu, wydaje się,
  • Odpowiedz
@Reeposter: też troche śpiewałem, w sumie nawet by się dało słuchać, gdyby nie problemy z gardłem, po 10 minutach śpiewania mam taką chrypę, że nie da się mówić xD

Pewnie powiesz, że technika totalnie zła, ale jak dłużej mówię to tak samo okropna chrypa, nie mówiąc o tym, ze zawsze jak budzę się rano to gardło suche na wiór.
  • Odpowiedz
Kurde, Mikroby kochane, spinę mam taką z kosmosu. Dziś zaczynam nagrywać wokale do pierwszej poważnej płyty mojego zespołu, do pierwszego LP w życiu. Boję się, że znowu wejdę do studia i będę myśleć tylko o tym, żeby śpiewać jak najczyściej, ze spoko dykcją. Zawsze tak jest, a potem się okazuje, że brzmię jak kupa, bo zaśpiewałam bez emocji.

Trzymajcie tam kciuki motzno, kto tam nie ma rąk zajętych pracą albo fapaniem :(
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach