Mirki, czy jest jakieś sensowne polskie wydanie książek z serii #wiedzmin ?
To, co widziałem w księgarniach i empikach to śmiech na sali. Miękkie, łamiące się okładki, szary papier… generalnie wydania podobne do tych książek typu saga Skandynawska, dodawanych do „Pani domu”.
Poniekąd kolekcjonuję książki, uwielbiam ładne i dopracowane wydania i bardzo o książki dbam. Dlatego staram się kupować twarde oprawy kiedy tylko to możliwe.
Czy naprawdę saga wiedzmińska nie doczekała się ładnego
To, co widziałem w księgarniach i empikach to śmiech na sali. Miękkie, łamiące się okładki, szary papier… generalnie wydania podobne do tych książek typu saga Skandynawska, dodawanych do „Pani domu”.
Poniekąd kolekcjonuję książki, uwielbiam ładne i dopracowane wydania i bardzo o książki dbam. Dlatego staram się kupować twarde oprawy kiedy tylko to możliwe.
Czy naprawdę saga wiedzmińska nie doczekała się ładnego


















No nie wierzę, chłamu tysiąckroć gorszego wychodzi każdego dnia tona.
Bardzo przyjemny sezon, sporo błędów których się wykopki dopatrzyły okazuje się mega naciągana, jak choćby "szalony, zły Vesemir".
Teleportacje to po prostu pominięcie kwestii podróży, chociaż wiem, że niektórym łatwiej byłoby gdyby pojawił się napis "28 dni później" żeby zrozumieć, że to wcale nie tak, że nagle są w jednym miejscu