#wedkarstwo

Rzeka, w której pstrąg to głównie opowieści dziadka... Czuję jakbym Yeti spotkał. Ale głęboko w sercu wierzyłem, że płyciutkie kamieniste dno może kropkę jakąś trzymać a lokalni mięsiarze po prostu nie wiedzieli jak się do niej dobrać.

Jaki ładniutki () Drugi w życiu (niedługo się wybiorę na typowo górski odcinek rzeki).

W sumie to pstrągi są strasznie łatwe w porównaniu do klenia
Amasugiru - #wędkarstwo

Rzeka, w której pstrąg to głównie opowieści dziadka... Czu...

źródło: comment_b7zUsq6V1TNpI24scWZVZp65pgG7Vfl7.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rezov: to zależy. Jak pójdziesz tylko kilka razy w roku na ryby to lepiej iść na prywatny staw gdzie nie trzeba mieć nic oprócz wędki, robaków i hajsu za wejściówkę. Jak zamierzasz dużo chodzić na ryby to szykuj się na ~300 złotych/ rok za pozwolenia na połów ryb w wodach pzw
  • Odpowiedz
Nie zdążyłem wyrobić karty wędkarskiej przed weekendem, jechać nad jezioro na przypale? Mandat chyba tylko 200zl, bez dodatkowych konsekwencji. #wedkarstwo
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach