@genOszust: Bo Policja nic mu nie może zrobić bo jest "celebrytom internetowom" a jakby normalny człowiek robił to samo co on to już by miał za sobą wielokrotne bagiety
Przed chwila koleszka w #pracbaza, #uk, Anglik lvl 32 mowi do mnie ze pokaze mi cos odjechanego na youtube i wlacza filmik Wardengi o psie przebranym za pajaka.
@bart88uk: Nie zapomnę jak Wardęga tak bardzo się oburzył, kiedy zarzucono mu brak działalności gospodarczej.
Zarobki zależą od wielu parametrów, między innymi współczynnika CPC (cost per click), jednak nawet jeśli ten jest bardzo niski przy takiej liczbie wyświetleń suma musi być naprawdę spora. Nie oszukujmy się, gdyby działalność Wardegi nie miała solidnego podparcia, albo chociaż potencjału finansowego, ten już dawno zrezygnowałby z prowadzenia tego kanału i narażania się na mandaty,
Film, który wywołał poruszenie w sieci zaczyna się jak każde inne nagranie Sylwestra Wardęgi. On, tym razem w przebraniu zombie, podbiega do nadjeżdżającego samochodu z łańcuchem w dłoni. Kierowca wrzuca wsteczny i rusza. Cofający samochód uderza w inny, zaparkowany na poboczu. W tym miejscu film się urywa, bo operator kamery zaczyna uciekać z miejsca zdarzenia
Co złego to nie ja. Taka reakcja kierowcy nie była moim zamiarem,
Macie swojego mistrza. O ile niektóre żarty Wardęgi są nawet fajne (jak np ten z dziadkiem w centrum handlowym), o tyle takie jak to to grube przegięcie.
Najlepsze od trzeciej minuty. Przecież gość mógł nawet umrzeć (ze strachu, coś z sercem itd). Kiedyś widziałem filmik jakichś żartownisiów z prankiem gdzie gościu wyskakiwał z siekierą z krzaków. Jedna z ofiar pranku
@Ford_van_Toch: Najlepiej w ogóle obcych nie zaczepiać, siedzieć w domu i wychodzić z niego tylko do pracy. W pracy też nie daj Boże nie rozmawiać z ludźmi, bo może mają traumę z dzieciństwa i się ciebie wystraszą i umrom.