W sumie 9 odcinek był zapełniony wieloma ładnymi scenami i jeślibym miał oceniać pod tym względem to byłoby wysoko. Jednak w porównaniu do poprzednich sezonów jest to dosyć slabe widowisko, płaskie i coraz nudniejsze. Zdecydowanie więcej przesłania widziałem w pierwszych sezonach, do których chyba wróce jeśli będe miał chęć na wikingów, zamiast męczyć się tymi bierzącymi opowieściami dziwnej treści. Ragnar, Egbert wróćcie :< #vikings
Jestem w 99% pewny że Ivar zaplanował przejęcie hehemunda przez lagherte. Dla wszystkich ta walka to było starcie decydujące, a ivar nawet w obliczu możliwości przegranej planował na dwa fronty, on zaplanował oddzielenie swojej armi od króla połowów, po to by ten drugi stracił własne siły, przez co łatwiej byłoby go zajechać. Nie wziął ze sobą bishopa, ale rozkazał mu zostać na froncie. Jest jedna niejasność, skąd mógł wiedzieć że oszczędzą życie hehemunda?, przecież
Tak jak lubilam #vikings tak ten sezon naprawdę ssie. Za dużo p--------o, znowu jakiś ksiądz porwany niczym Athelstan, lagertha nawet nie przypomina siebie z 1 czy 2 sezonu, a teraz jeszcze w odcinku 9 król umierajacy od pszczoły i magicznie teleportujaca się w 5min frankonska flota, no #wtf #gorzkiezale
Wątek Flokiego jest chyba tylko po to by ekipa filmowa mogła sobie Islandię pozwiedzać. To jest tak nudne, że większą rozrywką jest obieranie ziemniaków #vikings