O, miło ze strony #uber. Jechałem wczoraj i kierowca łamał przepisy. W zabudowanym jechał o 30 km/h więcej niż można (110 na 80), nie używał migaczy przy zmianie pasa i czasami przy zjeździe z ronda. Przy staniu na światłach pisał z kimś na telefonie. Wystawiłem gościowi 3/5 gwiazdek (bo wybrał trasę lepszą niż aplikacja, muzyka nie była nachalna i nic nie mówił) i zgłosiłem kierowcę opisując co i jak. Dzisiaj dostałem
@Zashi: A nie mogłeś po prostu zasugerować mu, żeby jechał wolniej jeśli Ci to przeszkadzało? Zdecydowana większość pasażerów oczekuje tego, że dojadą do celu jak najszybciej. 110 na 80 to nie jest jakiś karkołomny wyczyn i raczej większość kierowców w ruchu miejskim tak nagina ograniczenia prędkości. Według mnie trochę przesadzasz, a kierowca pewnie się starał żeby dowieźć Cię szybko. Za to dostał po dupie.
Zawiodłem się na uberze. Wczoraj przy okazji meczu popiłem trochę ze znajomymi. Chcąc wrócić do domu zamówiłem ubera. I wszystko wydawało się ok, do czasu aż rano sprawdziłem rachunek i przebytą trasę. Zamiast zakładanych 11 kilometrów kierowca pojechał wkoło i przebył 16 km. Dodam jeszcze, że jechałem po 23, więc nie mam mowy o omijaniu korków. Przez apkę próbowałem wyklikać reklamację, że przebyta trasa jest za długa. I co? Prąciów sto. Aplikacja