Dobra, teraz na spokojnie. Kapitalny odcinek! Jak dla mnie czołówka całego TP. Trochę Lynchowskiej jazdy, jak np. scena z dzieciakiem, który strzelił i wszystko to co działo się później. Zwłaszcza gruby babon w samochodzie. Mina Bobbyego bezcenna. Zresztą Bobby wyrasta na moją ulubioną postać, raz, że aktor gra naprawdę dobrze, a dwa, że przez te wszystkie lata widać, że jego postać się rozwinęła. Nie to co np. Shelly. No co za głupia
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chcieliście starego Twin Peaks? No to właśnie dostaliście. Pieprzone arcydzieło. Tylko Cooper mógłby w końcu wrócić.

Bo to, że wróci jestem przekonany. Przed nami jeszcze 6 odcinków, a tyle wątków nierozwiązanych, i pewnie wiele zostanie urwanych, bo to Lynch. Ale Cooper wróci, wszystko na to wskazuje.


#twinpeaks
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Michau89: a mi diabelnie brakuje Coopera. Ten idiota jest tylko jego namiastką, a Mr C to zupełnie nowa postać, do Coopera ze starego TP w niczym niepodobna.

  • Odpowiedz
@haes82: Mnie również brakuje... co nie zmienia faktu że był to odcinek który (pomimo tych uwag) uniósł ciężar oczekiwań. Mimo wszystko śmiało mogę porównać do starego Twin Peaks (jako pierwszy cały odcinek w sezonie).
  • Odpowiedz
Bez spoilerów.

Według mnie największą zaletą nowego sezonu jest to, że każdy, nawet najmniejszy wątek wydaje się być tym najważniejszym. Albo inaczej: wszystko, co się dzieje, choćby nie wiem jak dziwne (czyli lynchowskie) kręci się tak naprawdę wokół jednego. "Dougie", Mr. C, Hawk i reszta komendy, Gordon z ekipą FBI - niby te wątki są sercem serialu, ale czy na pewno? Przypominam sobie słowa ???????, który mówił o Richardzie i Lindzie, więc młodzi
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@parys88: zgadzam się, wszystko tutaj zagrało, aż trudno wskazać jakikolwiek słaby punkt. Chociaż nie, był. Shelly. Bobby się rozwinął przez te ćwierć wieku, a ona? Był Leo, jest ten koleś z Zagubionej autostrady. No wkurzyła mnie, a tak ją lubiłem. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
#twinpeaks

Rozwaliła mnie scena śmierci Hastingsa, a konkretnie Gordon na końcu: He's dead - tym swoim głośnym oznajmującym tonem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@parys88: owszem, w nowym TP klimatyczne, zapadające w pamięć momenty są (dla mnie jednak nr1 jest "becky high" z piątego odcinka).

Gdyby TP było filmem wysokobudżetowym kinowym, taka scena, jak te właśnie zostałaby klasyką kina wspominaną przez lata.

W tym odcinku też nie idzie pominąć tej grubej trąbiącej w nieskończoność kobiety i rzygającego pasażera - oczywiście klimat i "smakowitość" sceny skrajnie inne od tej, o której piszesz, ale wspólnymi mianownikami
haes82 - @parys88: owszem, w nowym TP klimatyczne, zapadające w pamięć momenty są (dl...
  • Odpowiedz