Mam niemal dokładnie takie same przemyślenia jak Pająk. House of Cards i True Detective to produkcje wybitne, które wnoszą nową jakość do kinematografii. Nawet @tomaszraczek mówił o tym w studiu #oskary że w przyszłości będzie trzeba pomyśleć nad oskarową kategorią dla produkcji serialowych. Przyszłość należy do seriali.

Po wynikach tegorocznych Oskarów uświadomiłem sobie dobitnie to, co od dawna chodziło mi po głowie – od pełnometrażowych filmów znacznie lepsze są dziś seriale telewizyjne.
@Dutch: Ja 5 sezonów "The Wire" pochłonąłem w niecałe 2 tygodnie, najnowszy sezon "House of Cards" w 2 dni, a gdybym nie oglądał na bieżąco "True Detective" to podejrzewam, że obejrzałbym w ciągu jednego dnia. A czasami jak oglądam filmy to po prostu muszę na chwilę zastopować i coś innego robić, bo film tak nie wciąga jak naprawdę dobry serial.
@SirPsychoSexy: w pierwszym odcinku jak przesłuchiwany był Charlie Lange był dialog:

- Nie chcę łatki kabla.

- Nie rób jaj. To Avoyelles.Obóz dla skautów. Posiedziałbyś w Angoli. I tak się dziwię, że macie tu Aryjskie Bractwo.

W trzecim jest mowa o tym, że Burt został wykastrowany przez współwięźniów w Angoli.

A w szóstym Marty grozi tym chłopakom z aresztu, że ma znajomości w Angoli.
Im mcdonald jest mniej euforyczny tym serial coraz słabszy. Jak ktoś się jara dwoma ostatnimi odcinkami zwalniającymi tempo do poziomu pierwszego odcinka, pełnymi tanich rozwiązań


i scen wypełniaczy


to powinien zdjąć klapki z oczu. Najsłabsze odcinki

#truedetective