@michalkosecki: Co do zarzutu pierwszego (biała patologia z luizjańskiego buszu) - ja osobiście nie mam zastrzeżeń. Wielebny Tuttle nie rucha siostry i nie tarza się w błocie bo jest postacią oficjalną i musi się kryć. Errol żyje na zadupiu, dogląda Carcossy i jest zdrowo #!$%@? - tylko przez sytuację nie musi tego chować przed światem. A jak sam zauważa autor artykułu, tych na górze złapać się nie da.

Co do "happy
#truedetective

Właśnie skończyłem oglądać, no i muszę przyznać, że uwielbiam uczucie, kiedy coś mnie totalnie wgniata w krzesło i zmusza do chłonięcia kolejnych odcinków :O Do trzeciego epizodu deczko się męczyłem i przekonywałem dopiero do formy i fabuły. Czwarty genialny odcinek rozwalił i warto było też czekać do ostatniego, bo koniec niesamowity (chociaż deczko ciężko będzie zasnąć ;p ). Jakby ktoś kiedyś chciał dobry, króciutki serial, to polecam motzno :)