Byłem kiedys na załadunku w Schwarzheide nieopodal Drezna. Po skończonym laniu produktu woła mnie NRDowiec i gada coś bełkotliwie po niemiecku, wołam mu: "Englisch bitte!". "Kein englisch, hier ist Deutschland!" słyszę. Ja mu połamaną niemczyzną, że dziś Niemcy, jutro Francja, a pojutrze Włochy i gdybym znał język każdego kraju, który odwiedzam, to nie byłbym kierowcą. Odpyskował coś, wchodzę na cysternę, by zamknąć dekle. Skończyłem, chcę schodzić, patrzę, a ten buc złośliwie schował
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Maciek5000: Spuszczać paliwo trzeba wiedzieć jak i gdzie. Trzeba te paliwo też opylić bo jak nie masz swojego diesla to nie będziesz na bazę wjeżdżał z kanistrem :-) .Nie ma tak że by ci starsi nie spuszczali wachy. Wszystko trzeba robić z głową. Szefostwo wie że kierowcy spuszczają paliwo o ile jest to w granicach normy. I pamiętaj nie samym paliwem człowiek żyję :-)

P.S po ile u was ropa?
  • Odpowiedz
@mivus: Sytuacja wyglądała tak:

Przejąłem rezerwowy samochód z bazy, który stał tam od czterech miesięcy. Zatankowałem 200 litrów do małego zbiornika, gdyż nie było zbyt wiele paliwa. Na autostradzie we Francji silnik zaczął szarpać i tracić obroty. Zjeżdżając z niej samochód zgasł na środku estakady. Udało mi się na rozruszniku przejechać kilkadziesiąt metrów i zjechać na pobocze. Wezwany serwis stwierdził zapowietrzenie układu z powodu braku paliwa, którego przypominam, było 200
  • Odpowiedz
Restauracja "Malinówka" w Wiśle-Malince po "rewolucji" pani Magdy G. stał się przereklamowanym, tłocznym i przepłaconym miejscem. Czekanie na realizację zamówienia przez godzinę, które i tak zostało pomylone. Zorientowałem się dopiero po czasie, gdyż wziąłem na wynos. 40 zł za smakującego byle jak pstrąga. Ogólny chaos organizacyjny i dezorientacja kelnerek. Wyglądało to tak, jakby sukces ich przerósł. Może to była jednorazowa niedyspozycja, jednak niesmak pozostał.

Z kolei jeszcze gorzej wypadł "Belweder" w Wiśle.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Maciek5000: nie mów, że wierzysz w ten program i te 'metamorfozy'. To czysty biznes, Gessler tonie w długach. Jedzenie to ostatnia rzecz do rozważań, chodzi tu o reklamę i hajs. Restauracja ma reklamę, Gessler kasę.
  • Odpowiedz
@Maciek5000: to park niespodzianek musi poczekac, co do reszty jak najbardziej, na wyciagi krzeslelkowe mozna brac wozek skladany, na baseny tez takie brzdace biora. I jeszcze jedno: lokalne knajpy maja przepyszne jedzenie, zwlaszczu w ustroniu, zwlaszcza te poza scislym centrum
  • Odpowiedz
#trucker5000 #zycietruckera #tir

Kolejny wyjazd już jutro, prowiant przygotowany, ubrania poprane i poprasowane, lecz w jestem pewny, że gdybym nie miał kobiety, to byłyby tylko wyprane...

Z drugiej strony czekam na kontakt z pewnej belgijskiej firmy. Mówili przez telefon, że szukają kierowców stale, co z tego wyniknie, nie wiem, jestem raczej chłodno nastawiony.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Maciek5000: Może najpierw odczepia się tylną część, dostawia przednią do rampy i wraca po tylną? I tak nie można przecież rozładowywać dwóch naraz :) Długo trwa takie rozprzęganie i sprzęgania?
  • Odpowiedz
@Cytryndor: jest to możliwe, choć nie wiem, jak to dokładnie mogłoby funkcjonować, bo pierwsza część jest osadzona na siodle, a druga na dyszlu, nie da się podpiąć dyszla do siodła. Samo sprzęganie, rozprzęganie, gdy ma się już wprawę, to kwestia dwóch minut.
  • Odpowiedz
@saymonek: do tej pory byłem w Portugalii, Hiszpanii, Włoszech, Francji, Austrii, Szwajcarii, Belgii, Holandii i Niemczech

@Mark13: o internet nie jest tak łatwo, choć nie jest to niewykonalne

@krolka89: nie zazdroszczę, moja ma przyzwoitkę w postaci teściowej ;)

@Bialy_Mis: kilka dni jest spoko, gorzej gdy to ma być 4 lub 5 tygodni ;)
  • Odpowiedz