tomekkp
379298,08 - 15,10 = 379282,98

Wpis z wczoraj, niecałe 5km z różowym, potem trening właściwy (Interwały 5x180/180m + 5x360/360 naprzemiennie), potem jeszcze 3M wg. Skrażyńskiego. Ogólnie puls wg. nadgarstka dość wysoki przez całe 10km wiec trochę teraz muszę wyluzować chyba. Tak oto w sumie wyszedł Piętnastak

Miłego dnia!

#
13
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
randall
@tomekkp: Ja chyba się obrażam na pomiar z nadgarstka i znowu kupię pas (╯°□°)╯︵ ┻━┻
1
randall
@tomekkp: Ogólnie jak mam treningi z założeniem np. 140hr max to co chwile zerkam na zegarek, poprawiam, luzuję i na zmianę zaciskam zapięcie zamiast skupić się na bieganiu. Jeżeli będę inwestował w pas to garmin hrm run bo ma fajne dodatkowe statystyki dla biegaczy, a ja lubię cyferki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
1
tomekkp
383440,52 - 1,50 - 3,00 - 42,20 = 383393,82

Wpis za weekend właściwie. Tak to już u mnie jest, że jak coś się ma spierdzielić, to zapewne tak będzie i oczywiście tak było i w tamtym tygodniu. W planie miałem przed startem w DOZ Maratonie wtorek zrobić spookojne 10km, czwartek podobnie, sobota rozruch i niedziela start. Od wtorku ból gardła który utrzymywał sie właściwie do soboty (Why?!), plus katar, kaszel - pospolite przeziębienie
10
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
mucher
@tomekkp: Mnie chodziło o "wolniej niż 3:20-3:30". Wincyj tutaj: http://nagor.pl/journal/13/Maraton+wbrew+regułom
3
tomekkp
@randall: To jest dobra opcja, i można było się jej trzymać, nawet wiatr tak nie był odczuwalny biegnąc w grupie itd. ale wiesz-10km super samopoczucie itd. to opuściłem na początku jedną grupę potem drugą grupę na 4:00 i ruszyłem w samotny bój, gdzieś jednak adrenalina swoje zadziałała i swoje tempo trzymałem. Mądrzej zaczniesz i mądrzej skończysz niż ja na pewno! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Czy będą
2
tomekkp
385104,69 - 10,00 - 3,00 = 385091,69

W weekend sprawdzian na 10km - o dziwo, wyszło całkiem nieźle i niedużo brakło by złamać 45min. Pogoda była genialna do biegania, nie szedłem w "trupa", wyprzedziłem jakiegoś innego biegacza, i wiedziałem,że trzyma się mnie, tuż praktycznie za plecami - przy końcówce (z miejscowego teamu) miał sporo osób które mu towarzyszyły, usłyszałem coś typu "Dajesz Janusz, "xxx team" jest najlepszy, jedziesz z nim, końcówka jest Twoja,
13
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
tomekkp
@sz-n: Nie ma opcji, Mirki nie są z pierwszej łapanki tylko twardziele (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
3
s.....n
s.....n
@tomekkp: kiedyś mnie przed metą jakaś babka wyprzedziła, kiedy mi się zdawało, że już siły nie mam. No tak nie mogłem tego zostawić :D
Gratki
1
tomekkp
390459,90 - 7,20 = 390452,70

Dość ciekawa trasa z mega podbiegiem (ok 35 metrów na 400metrach). Mało krosów zimą, zdecydowanie za mało wyszło wczoraj. Szybkość może przyjdzie na wiosnę - tak sobie tłumaczę ¯_(ツ)_/¯
Miłego poniedziałku!

8
tomekkp
395256,46 - 12,44 = 395244,02

Ciężko było ruszyć, 12km się udało, w tym 10 podbiegów.

Miłego dnia! Taka podpowiedź z YT - ciekawe ciekawe...

11
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
pestis
@tomekkp j-------k
1
tomekkp
395533,48 - 13,20 = 395520,28

Miejscami ślizgawka, chodniki w śniegu, 13tka pykła przy poniedziałku.

Miłego dnia!

#
10
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
pestis
@tomekkp: j-------k
1
tomekkp
396461,55 - 13,33 = 396448,22

Wczoraj podwójna motywacja, zostało 13km do celu minimum 200km miesięcznie. Wiem,może to nie specjalnie dużo, ale po ciężkim początku roku cieszę się z realizacji tego planu. Drugim powodem do picia kompotu jest to,że przebijam właśnie 1000km w w naszej sztafecie. Nie było łatwo, swoje musiałem wysłuchać o tym,że znów wieczór mnie nie ma itp. tutaj zazdroszczę rannym ptaszkom. Nic to, luty przyszedł, zima trzyma, plan 200km na
9
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
tomekkp
396636,01 - 15,04 = 396620,97

I cyk bieganie. Nie wiem o co kaman czy to zmęczenie jakieś dziwne, pogoda albo uj wie co, ale pierwsze km w IIgim zakresie i miałem dość wszystkiego, na szczęście potem trochę puściło i dokończyłem trening. 13,08km do 200km w styczniu i cel minimum zrobiony!

Miłego dnia!

9
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
tomekkp
396979,02 - 11,00 = 396968,02

Ślisko, ojj bardzo ślisko było wczoraj, BC1 - ok 7km + 10xpodbieg + ok 2km schłodzenia. Wyszło 11km, ale leń był tak duży, że brakowało iskierki typu "oj odpuść dziś już sobie, późno jest" i bym pewnie darował sobie.

Miłego dnia! Do kawy dawka energii

10
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
tomekkp
397232,99 - 14,20 = 397218,79

Miłego poniedziałku!


#sztafeta #ruszmiasto
12
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
tomekkp
398150,36 - 11,15 = 398139,21

Wczorajsze "zaliczenie" kilometrów. Bez większych rewelacji, nic wartego odnotowania w zasadzie, takie spokojne BC1 choć zrobiłem parę przebieżek na odmulenie. Dziś planuję wolne/basen choć niepokojące wieści weekendowo biegowe i wycieczka biegowa pod znakiem zapytania, co mnie trochę stresuje. Ale nic to, nie ma co się na zapas martwić. Pozostaję mi życzyć (i posłuchać ew.):

Miłego dnia!

13
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
tomekkp
398519,61 - 15,10 = 398504,51

Wpis z wczorajszego wieczornego biegania. O samym biegu - milutko, plan (3km BC1, rozciąganie + 10km BC2 [ok 5-5:10 tempo] + 2km schłodzenia) zrealizowany prawie w 100% (gdzieś na 3km odpuściłem nie wiedzieć czemu w zasadzie). Wyszło prawie równiutkie 15km, plan stycznia na 200km coraz bardziej nabiera kształtów co mnie motywuje dodatkowo (1wszy tydzień nie był biegany). Dziś wolne, a właściwie to - basen.

Miłego dnia!

11
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
tomekkp
398677,58 - 11,10 = 398666,48

Wpis za wczoraj-coraz bardziej realne staję się 200km w styczniu mimo słabego początku, co by mnie mocno ucieszyło. Mniej cieszy, że co chwila jakaś okazja (%%% ¯\_(ツ)_/¯). Wczoraj wyszło dość mało, ale plan wykonany, mianowicie - ok 6,5km rozgrzewki + 10xsiła biegowa(skipy ok 100-110metrowe) + schłodzenie.

Miłego dnia!

12
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
tomekkp
398838,74 - 10,10 - 25,00 = 398803,64

Weekend (piątek+sobota).

Miłego poniedziałku!

12
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
tomekkp
399718,59 - 12,08 = 399706,51

Tak to można biegać, we wtorek udany basen gdy pogoda deszczowa a wczoraj (za wczoraj wpis) nawet wieczorem kropelki deszczu/śniegu oraz właściwie śladu po białym puchu nie było na drogach/chodnikach.
Zgodnie z planem wyszło BC1 - 3km, rozciąganie i ruszyłem na + 7km ok 5:10 tempo (bardzo róznie wyszło od 4:58 do 5:19 nawet jeden km) potem 2km schłodzenia. Niby 2 tygodnie przerwy tylko i parę imprez, a czuję,że
10
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
tomekkp
399994,78 - 10,40 = 399984,38

Wpis z i za wczoraj, poniedziałek wieczór, wiatr mocno powiewał lecz nic to gdy motywacja jest. Pierwsze 6,5km bardzo spokojnie, nie szalejąc na lodzie i przy takim sporym wietrze, potem 10x podbieg ok 100-110metrowy, i schłodzenie do domu.
Nie przedłużając:
Miłego dnia Wam życzę!

12
tomekkp
400188,14 - 20,10 = 400168,04

Wpis z soboty gdzie w planie było min. 15km wyszło 20 z małym hakiem, w sumie fajny i przyjemny bieg. Posłuchałem sobie książki, nie wiało, nie padało, potem w domu obiadek. Żyć nie umierać
Miłego!

12
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
tomekkp
400796,71 - 10,10 = 400786,61

Nie ma zmiłuj, głód nadal mocny, więc poszedłem potruchtać chociaż "dyszkę" - tempo ok 5:40, spokojny bieg, bardzo śliskie chodniki, po 5ciu km przyspieszyłem na 3 do ok 5:15, i powrót do swobodnego truchtu. Bez spinania się, łapię na razie fun z tego człapania, że w końcu mogę. Co tu dużo gadać, trzeba gonić kilometry, byle zdrowie już dopisało.

Taka niepisana tradycja, z cyklu piosenka na dziś, będzie to
14
tomekkp
400968,12 - 11,25 = 400956,87

Nie wiem o co kaman, od 2giego stycznia trzyma mnie jakieś przeziębienie czy inne dziadostwo, głód biegania był ogromny lecz dopiero wczoraj udało mi się poczłapać (bo inaczej tego nazwać nie mógłbym). We wtorek miał być wypad biegowy, jednak tak padało,że pojechałem się trochę wymęczyć na basenie. Po takiej przerwie chcę tydzień taki wprowadzający bez jakiegoś spinania się zrobić by wejść w rytm. Samopoczucie spokojnie 8/10 mogę powiedzieć,
16
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
tomekkp
6055900 - 1000 = 6054900

Tak to jedna z lepszych godzin na basen, wejście o 16:10 tuż po pracy - z 20 minut wręcz tor miałem dla siebie. Ciągłe próbowanie technicznego pływania, średnio to idzie ojj średnio, ale kilometr wpadł. Jednak bieganie dla mnie, pływanie to inna para kaloszy niestety.
Później już bliżej 16:30-17tej zaczął się ruch większy, wpadła sauna i na koniec jacuzzi.

9