Wszystko
Najnowsze
Archiwum

- 8
#muzyka #thesmiths #80s #winyl #lifelikejukebox
20 lutego 1984 r. zespół The Smiths wydał debiutancką płytę - "The Smiths".
The Smiths - "Reel Around the Fountain"
20 lutego 1984 r. zespół The Smiths wydał debiutancką płytę - "The Smiths".
The Smiths - "Reel Around the Fountain"

@Lifelike: Podoba mi się, że wybierasz często te mniej oczywiste kawałki. Pozdrawiam
@widzialem_juz_wszystko: to moj najukochańszy kawalek. EVER
- 4
#muzyka #thesmiths #80s #lifelikejukebox
11 lutego 1985 r. zespół The Smiths wydał drugi album studyjny - "Meat Is Murder".
The Smiths - "I Want the One I Can't Have"
11 lutego 1985 r. zespół The Smiths wydał drugi album studyjny - "Meat Is Murder".
The Smiths - "I Want the One I Can't Have"

@Lifelike: najlepsza płyta jeśli chodzi o Marra na gitarze
- 7

- 9

konto usunięte via Android
- 10
The Smiths - "Heavens Knows I'm Miserable Now"
#thesmiths #muzyka [ #muzykanoela ] #80s #indiepop #alternativerock
#thesmiths #muzyka [ #muzykanoela ] #80s #indiepop #alternativerock

- 4


@WinyI: pełna zgoda. zresztą - The Smiths mistrzowie na zawsze.
@IAmKevinFinnerty: Slyszalem ze wyszedl. Ale nie wiem o co chidzilo. Co do muzyki to czasami jest dobrze sobie zrobic przerwe wtedy lepiej "smakuje".
@IAmKevinFinnerty: To prawda coraz ciezej znalezc wartosciowa muzyke... A w naszych czasach to zadanie utrudnione dosc mocno :) Ale tak jak mowisz jak sie cios juz uda wygrzebac to jest euforia :)
eh
Koncerty Morrisseya, choć zabrzmi to dość podniośle, są czymś więcej niż rozrywkowym wydarzeniem. To taka trochę komunia dusz ludzi o podobnej wrażliwości, odczuwaniu, romantycznym i krytycznym jednocześnie postrzeganiu świata - co było widoczne, wyczuwalne od pierwszych sekund doskonale zapowiadającego się koncertu. Ten wieczór przejdzie do historii, fani będą go wspominać, po latach okaże się, że było na nim dziesięć razy więcej osób, niż mogłaby pomieścić Stodoła. Ale jeśli w ten sposób
- 0
@charmingman: Nie, odpuszczam. Za bardzo zły jestem :D
@fryt33k: @charmingman: Ja odpuściłem raczej ze względu na kasę niż złość. Chyba nawet mi trochę przeszło, choć smutek i żal niesamowity - bo, tak sądzę, nieprędko taka okazja się powtórzy, jeśli w ogóle. A w Krakowie pewnie wszystko super, tak jak w Warszawie przez pół godziny. :( Ech!


















10/10 i #dobranoc