eh

Koncerty Morrisseya, choć zabrzmi to dość podniośle, są czymś więcej niż rozrywkowym wydarzeniem. To taka trochę komunia dusz ludzi o podobnej wrażliwości, odczuwaniu, romantycznym i krytycznym jednocześnie postrzeganiu świata - co było widoczne, wyczuwalne od pierwszych sekund doskonale zapowiadającego się koncertu. Ten wieczór przejdzie do historii, fani będą go wspominać, po latach okaże się, że było na nim dziesięć razy więcej osób, niż mogłaby pomieścić Stodoła. Ale jeśli w ten sposób
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MalachiaszC: nawet jeżeli ktoś z publiczności rzucił jakimś tekstem to powinien to olać. a tak to dał 'wygrać' pajacowi i sam wyszedł na tym fatalnie. Gdybym był na koncercie i artysta by przerwał występ z tego powodu to bym żądał zwrotu kasy.
  • Odpowiedz