Widziałam ich 2 razy na żywo, ale wczorajszy koncert, choć oglądany w tv, był imo perfekcyjny. Smith z naprawdę świetnym wokalem, zupełnie niefestiwalowa setlista. Zostałam zabrana w podróż 20 lat wstecz, kiedy pierwsza trylogia była dla mnie święta. W sumie nadal jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Bardzo podobało się też mojej mamie, która zna popowe hity, ale przy "Charlotte Sometimes" słuchała z "woooow, ale to fajne". A pomyśleć,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@duperele: Moja mama jak miałam bazę na Kiss me, kiss me wkroczyła do pokoju i powiedziała żebym przestała słuchać tak przygnębiającej muzyki. Gdy jej powiedziałam że to cudowna muza a nie smutna to nie miała więcej argumentów. Katowałam na unitrze wiele miesięcy tą jedną płytę.
  • Odpowiedz
  • 1
@arinkao: Oo, szanuję za unitrę. Ale no, mamy takie są :) Ja miałam to szczęście, że sama puszczała mi muzykę i dzięki niej poznałam Depechów. Mam 2 tatuaże z ich motywem i już myślę o kolelny., kjurowym.
  • Odpowiedz
#opener #thecure
Klawiszowiec Roger walczy o każdą nutę i uważa żeby nie doszło do zwarcia a Robert poczuł najlepsze flow od deszczu. Piękny koncert mimo smutnej ciemnej sceny openera( ͡° ͡°)
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam wrażenie, że co piosenkę są krótkie okrzyki bo ludzie myślą, że zaczyna się piosenka Friday I’m in love. Ogólnie nie kumam The Cure, imo nudny zespół, każda piosenka na jedno kopyto, Friday mógłbym zaśpiewać do każdej po kolei.

#opener #muzyka #festiwale #thecure
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach