W ogóle ostatnio miałem taką rozkmine że transfery w ekstraklasie przypominają handlowanie autami z niemiec.
Masz doświadczonego Janusza wąsacza Lukasa ,,Poldiego'' Podolskiego który każdego zna i próbuje kupić tani nietrafiony model z niemiec
Jako konkurencja wyskakuje młody Dennis Jastrzembski,próbujący zdobyć rozbłysk i poleca Yeboaha
Po co inwestować w dyrektorów sportowych i scouting jak możesz zainwestować w w półpolakapółniemca,który zna piłkarzy z 2-3 lig niemieckich i poszuka ci modelu nietrefnego.
Ew. jak szukasz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siemaneczko,

sytuacja jest trudna. Sytuacja jest złożona. Sytuacja wymaga nieco głębszej analizy, nieco szerszego spojrzenia, rozwinięcia, spokojnego osądu. Otóż w polskiej piłce chłop się przebrał za babę. Coś, co do tej pory skutecznie działało w polskich kabaretach, tym razem zagościło w polskiej piłce. Usiedliśmy z Leszkiem Milewskim, no i porozmawialiśmy o tym, co tam w uniwersum się absurdalnego pojawiło.

Uwaga, będę starał się streszczać, co zawarliśmy w najnowszym odcinku programu "Tetrycy". A
Jakub_Olkiewicz - Siemaneczko, 

sytuacja jest trudna. Sytuacja jest złożona. Sytuacj...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Instytucja grającego dyrektora sportowego to jest nieodkryte i zarazem genialne podejście do budowania mistrzowskiej kadry. Taki Podolski ściąga kozaków, bo nie z racji "tak trzeba", ale dlatego, że sam musi z nimi grać. Przecież jakby Jacek Zieliński miał trenować z Rosołkiem i Kunem to by ich wypierdzielił po tygodniu.

A tak to czyste papcie, dane kinetyczne i cyk pora na Brawl Stars

#mecz #legia #tetrycy
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach