• 3
@spokojnie_to_ja Trochę koloryzujesz. Bo "obrońca" nie stanął w obronie kobiety, gdyż to było już po fakcie. "Obrońca" chciał po prostu zatrzymać sprawcę na własną rękę, tak że jego czyn nie miał bezpośredniego związku z obroną kobiety.

Nie wnikam co do słuszności kary, bo była ona wydana w postępowaniu nakazowym a oskarżony nie chciał go zaskarżyć, tak że nie było nawet żadnej rozprawy.
  • Odpowiedz