historia z dzisiaj, zasłyszana od ojca.

rodzice ze znajomymi wybrali się dzisiaj na zalew w Pławniowicach. wieczorem, wracali jadąc A4 do gliwic, więc musieli przejechać przez bramki. w korku przed tymi właśnie stali bodaj 40 minut.

A4 w tamtym miejscu ma 2 pasy ruchu w każdym kierunku, do tego jest oczywiście jeszcze pas awaryjny. korek dość długi, nie wiem ile miał kilometrów. do rzeczy: wszyscy kierowcy stali w korku, grzecznie zajmując obydwa pasy. jednak
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mmems: xD czyli wyznajesz zasadę, że jak ty musisz stać to inni też? A słyszałeś o czymś takim jak cb radio? Żaden kierowca tira nie pojedzie w ciemno pasem awaryjnym, zawsze sobie mówią czy można lecieć itp. Poza tym ja się nie spotkałem z korkiem na bramkach większym niż 1 km.
  • Odpowiedz
Musiałem się wlec dzisiaj za szeryfem na drodze, skąd sie tacy debile biorą.... no w-----ł mnie na cały dzień. #szeryfdrogowy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach