Pracuję w banku.
Miałem dzisiaj Klientkę, która chciała uzyskać kredyt.
Podczas wnioskowania padło pytanie o stan cywilny Klientki.
Klientka nie chciała udzielić odpowiedzi, bo to jej prywatna sprawa.
Wytłumaczyłem Klientce, że jeżeli nie uzyskam odpowiedzi na to pytanie, to nie uzyska dodatkowych środków ze strony banku.
Po dłuższej chwili ciszy Klientka udziela mi odpowiedzi: ! dziewica.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 7
Idą dwa wielbłądy przez pustynię i wywiązuje się dialog.
- Stary ale tu kiedyś musiało być dużo lodu.
- Dlaczego tak sądzisz?


#suchar #heheszki #dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Waiter: How would you like your steak cooked; well-done, medium, or rare?

Me: um, could we do non-existent?

Waiter: right away sir.

serves
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

DZIEŃ 57/100

Fred był wiernym chrześcijaninem i znalazł się w szpitalu, bliski śmierci.
Rodzina wezwała pastora, by został z nimi.
Pastor stanął przy łóżku.
Stan Freda wyraźnie się pogorszył i gorączkowo gestykulował o coś do pisania.
  • 73
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Do wszystkich pytających dlaczego wrzucam ten sam kawał dwa razy. Jeden jest ze spoilerem dla ludzi, którzy chcą ze spoilerem, a drugi bez spoilera dla ludzi, którzy chcą bez spoilera. To chyba najczęściej zadawane pytanie na tym tagu.
  • Odpowiedz
Do wszystkich pytających dlaczego wrzucam ten sam kawał dwa razy. Jeden jest ze spoilerem dla ludzi, którzy chcą ze spoilerem, a drugi bez spoilera dla ludzi, którzy chcą bez spoilera. To chyba najczęściej zadawane pytanie na tym tagu.


@kapitankebabownik: wrzuć jeszcze w wersji audio i alfabetem Braille’a dla niewidomych ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Spaceruje dwóch żydów po obozie.
Nagle jeden szybko się schyla i mówi podjarany do drugiego:
-Patrz jaki znalazłem zajebisty zegarek.
Kolega patrzy z grymasem:
-Po cholere Ci zegarek,jak my tu wszyscy umrzemy?!
-Zegarek wyrzuce,ale pasek będzie do spodni.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Oczywiście pierwsze uderzenie żony w piłeczkę i... okno stojącego obok pola golfowego domku zostaje rozbite. Mąż trochę się zdenerwował:
- Mówiłem, żebyś uważała, a teraz trzeba będzie tam iść przepraszać i może nawet zapłacić.
Tak więc golfiści idą do domku i pukają w jego drzwi. Momentalnie dochodzi ze środka miły głos mężczyzny:
- Proszę wejść.
Po wejściu zauważają w domku: zbite kawałki szyby, rozbitą starą wazę
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jedzie facet pociągiem. W przedziale siedzi baba z przykrytym czymś koszykiem. Facet wyjmuje czekoladę, otwiera i częstuje babę, a baba na to:

- Ja dziękuje, ale może Bżdziągwa zechce.

Bierze czekoladę, odkrywa przykrycie koszyka, słychać chrum, chrum, mlask, mlask, chrup, mniam i baba wyjmuje sam papierek od czekolady. Facet dziwi się "co to jest ta Bżdziągwa"?

Jadą,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BzdziagwaLujka: a faktycznie, umknęło mi to. Dziękuję ślicznie za zwrócenie uwagi, przyznaję się do błędu, wyrażam ogromny żal i obiecuję sprawdzać obecność błędów ortograficznych w przyszłości.
  • Odpowiedz
DZIEŃ 56/100

Dwóch policjantów na patrolu obserwuje turystę jedzącego jabłka.
Patrzą i zastanawiają się dlaczego wkłada ogryzki do kieszeni.
Zniecierpliwieni podchodzą i pytają:
- Dlaczego chowa pan te ogryzki?
  • 55
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dwóch policjantów na patrolu obserwuje turystę jedzącego jabłka.
Patrzą i zastanawiają się dlaczego wkłada ogryzki do kieszeni.
Zniecierpliwieni podchodzą i pytają:
- Dlaczego chowa pan te ogryzki?
- Wiecie panowie, jak mi się nudzi to wydłubuje pestki z ogryzków, zjadam je i jestem mądrzejszy.
Policjanci do bystrych nie należeli, więc postanowili odkupić od turysty wszystkie ogryzki.
  • Odpowiedz
@kapitankebabownik

Dzwoni gość do pracy:
- Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty... jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
Szef na to:
- No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to
  • Odpowiedz