To jest straszne jak ludzie idą w góry! Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia! Ja wchodziłem w zeszłym roku na Giewont, lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach, japonki, klapki, małe dzieci - koszmar! Ja jedyny byłem przygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalna odzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot (żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorsze były te ich drwiące spojrzenia ignorantów. A przecież to GÓRY i wszystko może się zmienić w sekundę!
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Facet złowił złotą rybkę.
- Wypuść mnie, a spełnię jedno twoje życzenie!
- No dobra. Chcę być księciem.
- Dobrze, jutro rano obudzisz się jako książę.
Facet wrócił do domu, poszedł spać.

Nazajutrz budzi się w pałacowej komnacie w łóżku z baldachimem, na ścianach obrazy, sztukaterie, szable, poroża itp., wchodzi jego żona ubrana jak księżna i mówi:


#suchar #dowcip #humor #heheszki #pdk
via Wykop Mobilny (Android)
  • 15
Siedzi facet na rybach, nic nie bierze. Nagle po dłuższym czasie ma branie, wyciąga a tam gówno. No nic, idzie jakiś miejscowy i pyta czy biorą.
- A tam panie, siedzę kilka godzin i nic, nagle branie, wyciągam a na haczyku gówno.
- Wiesz pan, bo z tym jeziorem jest związana taka historia: podczas wojny był sobie chłopak i dziewczyna, bardzo się kochali ale chłopak musiał iść na front. Za miesiąc dziewczyna
Funkcjonariusz policji wodnej na brzegu jeziora dobrze znanego z doskonałych warunków wędkarskich zatrzymał faceta z dwoma wiadrami ryb: 
- Czy ma pan pozwolenie na łowienie ryb w tym miejscu? 
- Ależ proszę pana, to są udomowione rybki! 
- Udomowione?! 
- Tak, co wieczór wyprowadzam te właśnie ryby na spacer w tym jeziorku, żeby sobie popływały. Później gwiżdżę i na ten gwizd one same wpływają do mojego wiadra. 
- Co mi pan kit
Szedł sobie wredny zajączek przez las i spotkał lisa:
- Cześć zając, co tam u ciebie? - zawołał przyjazny lis.
- A spieprzaj rudy dziadu! - krzyknął wredny zajączek i poszedł dalej.
Spotkał miłego rysia:
- No, dzień dobry! - zagaił z uśmiechem ryś.
- Wypierdzielaj mi z oczu, kocia mordo. Żebym cię tu więcej nie widział! - pogroził wredny zajączek i poszedł dalej.
Spotkał wróżkę:
- Ojej. Jaki ty jesteś wredny,
Siedzi facet w pracy i nagle słyszy głos w głowie:
- Rzuć pracę. Sprzedaj dom. Weź pieniądze i jedź do Las Vegas.
Ignoruje go, ale głos ciągle wraca.
- Rzuć pracę. Sprzedaj dom. Weź pieniądze i jedź do Las Vegas.
Mijają dni, tygodnie, miesiące, głos nie ustępuje.
- Rzuć pracę. Sprzedaj dom. Weź pieniądze i jedź do Las Vegas.
W końcu się wkurzył, i stwierdził, że nie może tego dłużej znieść i