Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni. Spacerują po mieście, nagle patrzą - knajpa i napis: "Wszystkie drinki po 10 groszy".
Zszokowani ta informacją, wchodzą do środka. Knajpka milutka,
czyściutko, dużo miejsca, sporo ludzi. Od progu słyszą głos sympatycznego barmana:
- Witam panowie! Proszę, tutaj jest miejsce. Cóż wam nalać?
- Prosimy cztery kieliszki Martini.
- Już podaję... Proszę, 40 groszy.
Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili kolejną kolejkę. Znowu zapłacili
@rbk17: coś w tym jest, zagłębie wąsatych januszy ( ͡° ͜ʖ ͡°) co do kąpieliska to kiedy była szansa na tak owe to właściciel jednej z lokalnych firm teleinformatycznych (dziś już przejętej przez vectre) kupił od miasta pobliskie glinianki, zagrodził, postawił domek i dziękuję :D
  • Odpowiedz
Jedzie facet tramwajem, a na siedzeniu przed nim siedzi kobieta. Facet zaczepia kobietę i mówi: przepraszam, ma Pani nasienie na plecach. Kobieta odpowiada: jest Pan pewien że nasienie, a nie np. jogurt? A facet na to: jestem pewien, przecież przed chwilą doszedłem
#suchar #niesmieszne
Poszedł facet z buldogiem do parku, a tam ogłoszenie o wyścigach hartów. buldog mówi do faceta:
- Andrzej zapisz mnie proszę. na pewno wygram! zobaczysz...
- co ty buldog, nie dasz rady.
- mówię ci Andrzej, że dam. proszę zapisz mnie. No weź mi zaufaj, mówię ci, wygram na bank. No uwierz we mnie.
W końcu po paru przemyśleniach doszedł do wniosku, że skoro buldog tak twierdzi to musi być wyjątkowy, wiec