via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
Tez wymyslilem ostatnio zarcik.
Bylismy na piwku i jeden z kumpli bral bezalkoholowe, bo byl kierowca. Lodowka piwek i bezalkoholowe na samym dole
Kumpel
- czemu bezalkoholowe sa tak nisko
Ja
- bo juz bardziej sie ponizyc nie da ( ͡ ͜ʖ ͡)

#suchar #pasjonaciubogiegozartu
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@piegu92: ja też wymyśliłam kiedyś żarcik. Szliśmy z niebieskim i kumplem do nas na piwo. Kolega opowiadał jakąś gówno historię z uczelni, która była mega nudna. Kichnęłam i od razu powiedziałam: "Sorry, ale jestem uczulona na takie #!$%@?."
Kolega się zamknął, a niebieski kiwnął xd
  • Odpowiedz
Amerykanie wysłali super szpiega do ZSRR. Ten szpieg był wspaniale wyszkolony. Pił wódę bez zakąski. Palił machorkę jak parowóz. Tańczył kazaczoka jak Kozak doński. Po rosyjsku płynnie (oczywiście bez akcentu). Jednakże po zrzuceniu na spadochronie na teren ZSRR. amerykański szpieg został natychmiast schwytany przez miejscową ludność i odstawiony na najbliższy komisariat Milicji. Siedząc w celi zmartwiony szpieg zapytał w końcu milicjanta "jakżeście mnie zdemaskowali"? Na co milicjant odpowiedział "u nas cziornych niet".
Co kilka lat jak to czytam to się zastanawiam gdzie jestem :))

Jak wygląda miłość...

1. Studencka - jest z kim, nie ma gdzie.

2. Więzienna - jest gdzie, nie ma z kim.

3. Filozoficzna - jest z kim, jest gdzie, ale po co?

4. Pierwsza - jest z kim, jest gdzie, ale od czego by tu zacząć?

5. Starcza - jest z kim, jest gdzie, ale jak to się robiło?

6.
WLADCA_MALP - Co kilka lat jak to czytam to się zastanawiam gdzie jestem :)) 

Jak ...

źródło: comment_1631287505wWDj9HzWF3E8guLdrsM4sL.jpg

Pobierz
W mieszkaniu matematyka zepsuł się kran. Matematyk wezwał hydraulika. Ten przyszedł, popukał, postukał i zreperował. Matematyk zadowolony z szybkiej i skutecznej usługi zapytał o cenę. Kiedy hydraulik ją podał, matematyk złapał się za głowę:
- Panie, ale to połowa mojej pensji.
- To gdzie pan pracuje? - spytał hydraulik.
- Na uniwersytecie. Jestem matematykiem.
- Eee, nie warto. Niech pan przyjdzie do nas. Sam pan widział - trzeba tylko trochę popukać, postukać,
  • Odpowiedz