• 43
Ośmiolatek przychodzi do ojca z pracą domową z przyrody:
- Tatusiu, od czego robi się burza?
Ojciec wzdycha i odpowiada:

- Synku, czasami od jednej skarpetki...
  • Odpowiedz
Dobra, dzisiaj nie udało mi się dobić do 100 plusów, więc spróbuję jeszcze raz dzisiaj dodać jakieś dwa #suchar choć uprzedzam, że to będzie naprawdę suche.

Napada bandzior na mirka i woła:
- Pieniądze albo życie!
A mirek na to:

-
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 113
Jedną z najgorszych rzeczy w chemioterapii, jest fakt, że nie możesz zjeść porządnego posiłku. Bo jaśnie pani jest zbyt słaba żeby wstać i gotować.
  • Odpowiedz
#suchar Po imprezie trzy laski wracały do domu, lecz po drodze zachciało im się siku. Z braku lepszego miejsca udały się na cmentarz i tam załatwiły. Następnego dnia w ich mężowie w pracy:
- Ty Jacek, jak tam twoja żona wróciła po imprezie?
- Daj spokój była tak pijana, że musiałem ją przynieść z trawnika do domu.
- Moja nie dość, że była pijana to jeszcze wróciła bez majtek. Zdzisiek,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi dwóch anglików na pocztę i chcą wysłać list, ale za nic nie mogą dogadać się z panią. Próbują po angielsku, nic, po rosyjsku, nic, po niemiecku, nic, w końcu zdenerwowani zabierają list z powrotem i odchodzą, a za drzwiami słychać jak jeden z nich krzyczy:
- No to se pogadaliśmy!
#suchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mąż do żony:
- Kochanie, wiem że zbliżają się Twoje urodziny, możesz mi podsunąć pomysł co do prezentu?
- Chcę rozwodu!
Chwila ciszy.
- Ale ja nie zamierzam aż tyle wydać
#suchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Stary Żyd umiera.
Leży na łożu śmierci i się pyta:
-Jest mój syn?
-Jestem ojcze
-Jest mój szwagier?
-Jestem tu
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar Pewien facet, trochę już starszy, zaczynał mieć zaniki pamięci. Kiedyś na spotkaniu z przyjaciółmi u niego w domu zaczął opowiadać, że teraz leczy się u takiego dobrego lekarza, na to goście, że też by chcieli i jak się ten lekarz nazywa:
- No właśnie miałem na końcu języka... Pamiętacie może, był taki grecki poeta, w starożytności, taki ślepy...
- No był, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach