
RobieZdrowaZupke
Od około dziesięciu dni samopoczucie zaczęło mi się stopniowo poprawiać. Pokonałem parę barier, niektóre z przymusu, inne z ochoty i zaczynam jako tako czuć się na siłach w walce ze swoim #!$%@?. Nie przychodzi to jednak bez skutków ubocznych. Przez większy stres kilka razy się podłamałem i płakałem w łóżku przez parę godzin. Dwa razy zebrało mi się na płacz w miejscu publicznym, ale jakoś to powstrzymałem. Poza tym moje dłonie zaczynają




















