Finał sezonu był zajebisty i aż mi smutno, że to koniec. Całe szczęście w tym roku jeszcze parę seriali ma być, chodzą też plotki o zapowiedzi nowego filmu który miałby mieć premierę w tym roku, a także o drugiej części Jedi Fallen Order. Złote czasy dla ludzi kochających Gwiezdne Wojny.
Teraz przypomnijcie sobie ostatni odcinek pierwszego sezonu mando: Bohaterowie osaczeni w kantynie Nagłe pogorszenie sytuacji Niezwykle sina postać pojawia się po stronie antagonistów. Scena po napisach
Odcinek słaby bo Mando podniósł poprzeczkę. Rancor był za to naprawdę fajny, widać że oszczędzali na niego $$$ Ale brakowało mi KRWI!!! Jucha powinna lać się strumieniami! A tu nawet Bane ma przezroczystą krew. #starwars
*Nadlatuje X-Wing* Fani: LUKE WRACA NA TATOOINE!! (ʘ‿ʘ) Serial: Otóż nie tym razem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Starczy tego deepfake i CGI, to so drogie rzeczy, wszystko poszło na Rancora. #starwars #bobafett
No i koniec. Były DUŻE momenty. Mando Bros, piu piu piu.. westernowe pojedynki czy King Kong i Mały który dobrze wybrał.. jakaś tam nutka niedosytu pozostała, ale też nie było tak źle. Mnie się podobało. Chyba musimy przyzwyczajać się się że Boba jest już na emeryturze i Mando będzie robił dalej robotę.
Ależ to był gówniany odcinek. Kiepściutko wyreżyserowany, brakuje odpowiedniego wyczucia tempa, pomimo dowalonych maszyn nie czuć żadnego zagrożenia - strzelają ale w nic nie trafiają, w dodatku ślamazarne miejscami sceny akcji, ahh szkoda strzępić ryja.
Scenariusz głupiutki i pasujący do jakiegoś odcinka TCW a nie wysokobudżetowego serialu - "taktyka" obrony Boby i jego ludzi to jest top kek, malutka skala walk - gdzie zapowiadano, że czeka nas przecież potężne starcie. Okazuje się, że
Oczekiwania: Boba nauczy się, że bycie zabójcą nie jest jedyną drogą w życiu. Będzie walczyć o przetrwanie z największymi organizacjami przestępczymi. Kto wie, może będzie to pierwszy serial z poważną tematyką. Zwiedzi galaktykę, bo przecież jako szef powinien zdobywać kontakty i przymierza nie tylko na wygwizdowie jakim jest zużyte do granic możliwości Tatooine. Fani będą mieć szansę ujrzenia działania półświatka ze SW, może nawet zobaczyć jak dokładnie upadek Imperium zdziałał na kryminalistów.
Po finale mogę powiedzieć że jestem zawiedziony, i z niepokojem czekam na serial Obi Wana. Niestety jeśli to co z robili z Bobą Fettem przeniesie się na Obi Wana to ja nie wiem o czym ten serial będzie, chyba o siedzeniu na pustyni i medytowaniu. Szkoda zmarnowanego potencjału postaci i ten serial mógłby się skończyć na tym sezonie. #starwars