Mirasy, wczoraj nie mogłem uczestniczyć w nocnych obradach bo tv zaserwowało mi filmy "starego kina". I tak oglądałem, jeden się kończył inny zaczynał i noc zleciała. Co polecam?

Miasto Aniołów - i Meg taka młoda, zjawiskowa, romantyczna i wręcz anielska a Nicolas taki młody i taki ludzki, no i soundtrack z samych niegdysiejszych przebojów.

A potem Break Point lub Na Fali jak kto woli - i Keanu wiecznie młody i Patrick zawadiaka
Jofiel - Mirasy, wczoraj nie mogłem uczestniczyć w nocnych obradach bo tv zaserwowało...

źródło: comment_yiu8PlYtCP1qUsoE3gnHBHfubxGjf1rb.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Harime: 1998 - to już 15 latek zleciało, nowe to som z tego roku , poza tym dla wielu mirków to moze być film sprzed ich narodzin

( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
@Espo: akurat dziś wróciłem sobie do "złodzieja rowerów", wchodzę wieczorem na mirko i tu taka niespodzianka w #maratonfilmowy, przydałoby się więcej takich wpisów pod tagiem. Może francuska albo czechosłowacka Nowa Fala, albo kino rosyjskie.
  • Odpowiedz
@Franek666: A ja nie mogę strawić tej piosenki w finałowej scenie - "Time of my life". Samej sceny też nie.

Ani reszty filmu.

A Jennifer Grey nie jest zbyt urodziwa. I jest przeciętną aktorką.
  • Odpowiedz
@omgyolk: Mimo wszystko jest potężna różnica między filmami o długości 140 minut, których jest sporo, a tymi które mają już ich 180. Nie spotkałem się ze współczesnym, dobrym filmem o solidnym budżecie, który by trwał 3 godziny i jednocześnie nie był specyficzny w jakiś sposób. Zazwyczaj są to dzieła które starają się bawić konwencją, historią, np. przedstawiając jakieś jej alternatywne wersje, zabawy z czasem etc. Bardzo kreatywne scenariusze jak na
  • Odpowiedz
@Fundinmotion: Właśnie, zapomniałam Ci polecić jeszcze "Cul-de-sac" Polańskiego z rewelacyjną muzyką Krzysztofa Komedy - film totalnie obezwładnia swoim klimatem, jak zresztą każdy obraz wyżej wymienionego reżysera. Nie wiem jak to się dzieje, ale oglądając jego filmy zawsze totalnie odrywam się od rzeczywistości i mimowolnie przenoszę się do świata przedstawionego w filmie. No krótko mówiąc MISZCZOSTWO :)
  • Odpowiedz
#film #kino #starefilmy Zamierzam odświeżyć sobie Przygody Barona Munchausena - The Adventures of Baron Munchausen. Pamiętam jak za dzieciaka (6-8lat) oglądałem to, to było coś mega dziwnego, ale i fajnego. Strasznie nietypowy film. Mało kręci się tego typu filmów dziś. Ciekawi mnie kiedy nakręcą remake. Dziś efekty specjalne pewnie by wyglądały w filmie genialnie, a może to by zabiło ten film? W sumie efekty manualne a
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach