Pewnie #nikogo to nie będzie obchodzić, ale lubię sobie zrobić zawsze jakieś takie małe podsumowanie Eurowizyjne. Także poniżej kilka moich spostrzeżeń co do samego konkursu jak i poszczególnych piosenek.
Po pierwsze - organizacja. Poprzednie lata przyzwyczaiły do wysokiego poziomu (poza kinetycznym słońcem Włochów) a tu tymczasem tak wszystko nie grało ze sobą.
Prowadzące bez charyzmy (niestety Petra, poprzednim razem dużo lepiej, może do finału się ogarnie)
Znowu odgrzewane kotlety eurowizyjne (Eleni Foureira, Chanel,
Po pierwsze - organizacja. Poprzednie lata przyzwyczaiły do wysokiego poziomu (poza kinetycznym słońcem Włochów) a tu tymczasem tak wszystko nie grało ze sobą.
Prowadzące bez charyzmy (niestety Petra, poprzednim razem dużo lepiej, może do finału się ogarnie)
Znowu odgrzewane kotlety eurowizyjne (Eleni Foureira, Chanel,















https://youtu.be/E1JKd1C7izQ?is=VVnptwlYoDKjXxp5